Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jennifer Lynn Barnes. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jennifer Lynn Barnes. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 sierpnia 2017

Naznaczeni. Mroczna strona, czyli uczeń przerasta mistrza

0
Kiedy zabierałam się za pierwszą część Naznaczonych, nie miałam wielkich oczekiwań. Tymczasem literackie Zabójcze umysły w wersji young adult bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły, nie spodziewałam się, że aż tak wsiąknę w tę historię i będę tak zadowolona z kryminalnej intrygi, którą stworzyła autorka. Nic więc dziwnego, że na drugi tom wyczekiwałam z utęsknieniem i kiedy tylko do mnie dotarł, od razu zaczęłam czytać, licząc na to, że Naznaczeni. Mroczna strona dorówna pierwszej części. 

Cassie ma 17 lat i niezwykły talent do wnikania w ludzkie umysły. Dzięki niemu dołączyła do elitarnego programu FBI, gdzie wraz z czwórką pozostałych uczestników rozwiązuje sprawy kryminalne z przeszłości. Michael odczytuje emocje z twarzy równie łatwo, jak reszta ludzi czyta nagłówki w gazetach. Sloane potrafi analizować dane lepiej niż niejeden komputer. Lia to chodzący wykrywacz kłamstw a Dean rozumie morderców lepiej niż ktokolwiek inny. Ale kiedy dochodzi do kolejnej zbrodni, chłopak nie chce mieć ze sprawą nic wspólnego. Morderca traktuje swoje ofiary w taki sposób, jak robił to kiedyś ojciec Deana… Zaczyna się śmiertelna gra. Czy Cassie uda się pomóc chłopakowi? Czy uczucie, które się między nimi pojawia, nie skomplikuje sprawy? Czy Naznaczonym uda się uciec przed psychopatycznym mordercą?
Opis z LubimyCzytać

Mam wrażenie, jakby w tym tomie autorce zabrakło trochę pomysłu na to, jak pociągnąć akcję. Miała skonstruowaną, w miarę porządną intrygę, miała jakieś początkowe założenia, ale jakby z czasem doszła do wniosku, że za mało się dzieje i zrobiła chyba najgorsze, co mogła zrobić; czyli dała nam powtórkę z rozrywki z pierwszego tomu. Naprawdę starałam się zrozumieć, co kierowało autorką, gdy w tak lekceważący sposób ukazała FBI, jeśli chodzi o ochronę utalentowanych dzieciaków przebywających w ich tajnym programie. Jennifer Lynn Barnes mogłaby zachować choć trochę realizmu w swojej powieści. Naprawdę ostatkiem sił powstrzymuję się przed spojlerami, bo to było tak niedorzeczne, że chciałabym się tym z wami podzielić i trochę wyżyć na autorce, ale powiem wam tylko, że to nie miało żadnego sensu, było absurdalne i pod wieloma względami było identyczne jak zakończenie pierwszego tomu, więc wygląda na to, że ani bohaterowie, ani pisarka nie wyciągnęli żadnych wniosków i po raz kolejny popełniają ten sam błąd. W dodatku, o ile w pierwszym tomie miałam problem z odgadnięciem, kto jest mordercą, o tyle w tym wypadku część kryminalna okazała się być przewidywalna mimo wszystkich komplikacji. 

W tym tomie zabrakło mi trochę bohaterów i ich talentów, które przecież są niezwykle fascynujące. Większa część Naznaczonych. Mrocznej strony kręciła się wokół wewnętrznych rozterek Cassie dotyczących wydarzeń z poprzedniej części, a także tego, co czuje względem dwóch chłopaków w domu naznaczonych. Co prawda pojawiają się pierwsze wskazówki dotyczące przeszłości pozostałych postaci, więc możemy się dowiedzieć odrobinę więcej o ich historii, ale zabrakło mi w tym ich samych, ich charakterów i ikry. Cassie na szczęście nie jest już taką straszną Mary Sue, straciła idealny rys, więc nie była już tak bardzo irytująca, jednak tęsknię za Sloane, Michaelem czy Lią, bo wiele wnosili do fabuły. Pojawiła się za to nowa agentka, która okazała się być niezwykle intrygującą osobą i sama nie wiem, co o tym sądzić. Czasami Jennifer Lynn Barnes ma przebłyski geniuszu, a czasami zawodzi na całej linii. 

Chociaż mówię to z bólem serca, Naznaczeni. Mroczna strona nie wywarła na mnie tak dobrego wrażenia jak pierwsza część. Trudno mi określić, czy jest to związane z niechlubną klątwą drugiego tomu, czy może urok nowości już przeminął, a sama fabuła nie jest na tyle dobra, by mnie kupić. Naznaczeni zawierają motywy, z którymi do tej pory nie spotkałam się w literaturze młodzieżowej i o ile zachwyciło mnie to w przypadku mojego pierwszego spotkania z twórczością Jennifer Lynn Barnes, o tyle drugi tom powinien bazować na czymś więcej, tymczasem mam wrażenie, że znowu powtórzył się ten sam schemat. W dodatku zbyt łatwo zorientowałam się w tym, kto jest sprawcą kolejnych zbrodni, co zostawiło mnie z niesmakiem, bo choć przyznaję, że autorka całkiem zgrabnie to sobie obmyśliła to jednak fakt, że byłam w stanie się wszystkiego domyślić i to na jeszcze dość wczesnym etapie śledztwa, okazał się być ogromnie rozczarowujący. Jeżeli lubicie klimaty Zabójczych umysłów i chcecie się przekonać, jak to wypada w wersji młodzieżowej, to sięgnijcie po Naznaczonych. Ja będę kontynuowała swoją przygodę z tą serią, bo jestem ciekawa, jak autorka to dalej pociągnie, lecz Mroczna strona niestety nie była tak wciągająca jak pierwszy tom.

★★★★★☆☆☆☆☆

Seria Naznaczeni:
Naznaczeni // Mroczna strona // All In // Bad Blood
Czytaj dalej »

wtorek, 25 października 2016

Naznaczeni, czyli młodzi geniusze rozwiązują kryminalne zagadki

0
Należę do dziwnego gatunku ludzi, który lubuje się w oglądaniu seriali kryminalnych i informacje związane z prowadzeniem śledztwa wsiąkają we mnie niczym w gąbkę, ale nie przepadam za książkami z tego gatunku. Przeczytałam kilka, żeby nikt mi nie mógł zarzucić, że nie wiem, o czym mówię, bo nawet nie spróbowałam, lecz... w kryminałach brakuje mi jakiejkolwiek iskry i w większości przypadków po prostu się nudzę. Miałam jednak dobre przeczucia co do Naznaczonych Jennifer Lynn Barnes i chociaż książka nie jest pozbawiona mankamentów, bawiłam się przy niej wprost wyśmienicie i nie mogę się doczekać, by kontynuować przygodę z grupą młodych, kryminalnych geniuszy!

Niewyjaśnione zagadki z przeszłości nie dają o sobie zapomnieć.
Siedemnastoletnia Cassie ma naturalną zdolność rozszyfrowywania ludzi. Na podstawie najdrobniejszych szczegółów potrafi ustalić, kim jesteś i czym się zajmujesz. Ale nigdy nie traktowała tej umiejętności poważnie – przynajmniej do czasu, gdy upomniało się o nią FBI. Biuro rozpoczęło tajny program, do którego wciąga wyjątkowych nastolatków, by przy ich pomocy zamknąć niechlubne sprawy z przeszłości, i potrzebuje pomocy Cassie. Dziewczyna przeprowadza się na drugi koniec kraju, żeby wziąć udział w szkoleniu razem z grupą rówieśników obdarzonych talentami równie niezwykłymi, jak jej własny. Ale nikt, kto bierze udział w programie Naznaczeni, nie jest tym, za kogo się podaje. Kiedy na ich drodze staje prawdziwy morderca – uwikłani w śmiertelną grę w kotka i myszkę – muszą wykorzystać wszystkie swoje zdolności, żeby ocaleć.
Ta książka podnosi poziom adrenaliny i nie daje zasnąć, zanim nie dotrzesz do ostatniej strony.
Opis z Lubimy Czytać

W Naznaczonych bardzo spodobało mi się ujęcie tematu nieziemsko uzdolnionych dzieciaków. Każda z ich umiejętności została doskonale przedstawiona, a ja nie mogłam przestać zachwycać się ich błyskotliwym geniuszem. Autorka naprawdę dobrze udźwignęła temat naturalnych zdolności naszych profilerów, eksperta od odczytywania emocji czy ludzkiego wykrywacza kłamstw. Towarzystwo było naprawdę nietuzinkowe i razem tworzyli mieszankę wybuchową, chociaż potrafili współpracować niczym dobrze naoliwiona maszyna. Problemem jest fakt, że wszystko przychodziło im zbyt łatwo. Nie popełniali niemal żadnych błędów, a kolejne trudne zagadnienia rozwiązywali w mgnieniu oka. Gdyby autorka zdecydowała się nieco utrudnić bohaterom życie, byłabym bardziej usatysfakcjonowana – po prostu czuję, że mogło być pod tym względem lepiej. 

Nie jestem również pewna, czy autorka dokładnie przemyślała fabułę – rozwiązanie całej zagadki nie do końca pokrywało się ze wskazówkami, jakie były nam podrzucane od czasu do czasu, ale muszę przyznać, że zostałam mocno zaskoczona takim obrotem sytuacji. Co prawda pod sam koniec zaczęłam się domyślać, kto okaże się mordercą, jednak zorientowałam się dosłownie na kilka stron przed wyjaśnieniem. Właśnie ta nieprzewidywalność w zakresie kryminalnym mnie urzekła, to dla mnie ogromny plus dla Naznaczonych, bo niejednokrotnie kryminały dla dorosłych rozgryzałam po pierwszych kartkach, a tutaj napięcie było wspaniale stopniowane i prowadzenie śledztwa zostało przedstawione w sposób naprawdę umiejętny. Niestety, w innych aspektach ta książka nie była aż tak zaskakująca, choćby rozwijający na naszych oczach trójkąt miłosny został poprowadzony w tak oczywisty oraz mdły sposób, że nie mogłam się powstrzymać przed wywracaniem oczami. Autorka mogłaby sobie odpuścić cukierkowy trójkąt romantyczny, zwłaszcza że te relacje wypadły sztucznie i nieprzekonywująco. 

Główna bohaterka okazała się być irytująca idealna. Od dawna nie miałam do czynienia z tak oczywistym przedstawicielem denerwującego gatunku Mary Sue. Cassie niemal od razu zostaje nową gwiazdą zespołu. Jest porażająco inteligentna. Zjawiskowo piękna. Od razu wzbudza sympatię członków grupy i pożądanie w szeregach męskiej części. Wszystko przychodzi jej bezproblemowo, do tego wzorcowo została wyposażona z traumatyczne przeżycie z dzieciństwa i wszystko się zgadza! Na szczęście można na to przymknąć oko, a wszystko dzięki naturalnej zdolności, która zafascynowała mnie od początku. Byłam strasznie ciekawa, w jaki sposób Cassandra profiluje otaczających ją ludzi i dzięki pierwszoosobowej narracji otrzymałam odpowiednią dawkę jej talentu. 

Naznaczeni to dynamiczna powieść, którą czyta się w tempie błyskawicznym. Była mroczna i tajemnicza, czuć było ciężką atmosferę związaną z wnikaniem do umysłów seryjnych morderców, ale jednocześnie stanowiła przyjemną odskocznię od codzienności. Gorąco polecam ten kryminał dla młodzieży, bo gdy przymknie się oko na niedoskonałości w postaci typowych dla young adult wątków, otrzymuje się niebanalną, intrygującą, pełną napięcia historię z dreszczykiem, którą pochłania się na jednym wdechu.

★★★★★★☆☆☆☆

Seria Naznaczeni:
Naznaczeni // Mroczna strona // All in // Bad blood
Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia