poniedziałek, 20 lipca 2020

Wyścig do słońca, czyli wartka akcja, błyskotliwy humor i wierzenia ludu Nawaho

Wyścig do Słońca należy do cyklu Rick Riordan przedstawia, który pozwala rdzennym autorom na przedstawienie mało znanych kultur i ich tradycyjnych opowieści szerszej publiczności. Już sama idea tej serii jest niesamowita, lecz te powieści zachwycają nie tylko mitami z różnych zakątków świata, ale także starannością wykonania i wartościami, jakie przekazują młodym czytelnikom, dlatego byłam bardzo podekscytowana perspektywą przeczytania Wyścigu do Słońca, który przybliża nam wierzenia ludu Nawaho (sami siebie określają mianem Diné).

Uczennica siódmej klasy, Nizhoni Begay, od niedawna ma zdolność dostrzegania potworów, takich jak mężczyzna w eleganckim garniturze, który siedział na trybunach podczas jej meczu koszykówki. Okazuje się, że to pan Charles, nowy dyrektor rafinerii, w której pracuje jej tato. Mężczyzna jest niepokojąco zainteresowany Nizhoni, jej bratem Makiem, ich pochodzeniem z ludu Nawaho oraz legendą o Bohaterskich Bliźniętach. Dziewczyna wie, że pan Charles jest niebezpieczny, ale ojciec nie chce jej uwierzyć.
Kiedy następnego dnia tato znika, pozostawiając wiadomość: „Uciekajcie!”, rodzeństwo oraz najlepszy przyjaciel Nizhoni, Davery, wyruszają z misją ratunkową. Potrzebują jednak pomocy Świętych Ludzi Diné, którzy udają dziwaczne postacie, a ich wsparcie ma swoją cenę – dzieciaki muszą przejść serię prób, w których sama natura wydaje się zwracać przeciwko nim. Jeśli Nizhoni, Mac i Davery dotrą do Domu Słońca, otrzymają wszystko, co niezbędne, by pokonać potwory uwolnione przez pana Charlesa. Jednak Nizhoni będzie potrzebować czegoś więcej niż broni, by wypełnić swoje bohaterskie przeznaczenie…
Opis z LubimyCzytać

Jestem zachwycona Wyścigiem do Słońca! Ta książka ma w sobie wszystko, czego oczekiwałabym od powieści skierowanej do młodszych czytelników: pędzącą do przodu fabułę z taką ilością prób i wyzwań, że po prostu nie można się nudzić, różnorodnych, wielowymiarowych bohaterów, z którymi dzieci mogą się bez trudu identyfikować, genialne poczucie humoru pozwalające na wzięcie oddechu pomiędzy zaskakującymi zwrotami akcji, piękne, ważne wartości oraz oczywiście potwory! Nie pamiętam, kiedy po raz ostatni tak świetnie się bawiłam podczas czytania książki, Wyścig do Słońca jest po prostu cudowny: zabawny, trzymający w napięciu i ekscytujący aż do ostatniej strony. Nie mogłam się oderwać od tej powieści, która przypomniała mi, czym jest prawdziwa radość z czytania, a przy okazji dotyka tego, jak ważna jest rodzinna miłość i poznanie samego siebie, z wprawą wplatając w fabułę mitologię Nawahów oraz mądrości ludowe.

Nizhoni Begay to główna bohaterka Wyścigu do Słońca, z której perspektywy poznajemy całą opowieść i przechodzi niesamowitą przemianę od pełnej złości dziewczyny pragnącej akceptacji oraz uznania rówieśników do dumnej zabójczyni potworów, która uczy się, jak wybaczać i jest na tyle odważna, by odrzucić swoje największe marzenie dla uratowania swojej rodziny. Nie poddaje się, nawet jeśli miewa chwile słabości, a brzemię na jej barkach wydaje się zbyt ciężkie; ma problemy z kontrolowaniem gniewu, jednak ciągle pracuje nad sobą. Nizhoni musi walczyć z potworami zagrażającymi jej bliskim, ale przede wszystkim ze swoimi wątpliwościami i lękami, co czyni z niej niezwykle ludzką postać i uświadamia nam, że bohaterstwo wcale nie musi oznaczać wymachiwania mieczem. Czasami bohaterowie mają o wiele skromniejsze umiejętności – jak choćby odporność na niezwykle ostre chrupki serowe – dzięki czemu każdy czytelnik może się poczuć jak śmiały heros. Uwielbiam także Davery'ego, który pokazuje, że wiedza to równie pożyteczna broń, jego przyjaźń z Nizhoni była inspirująca. Bardzo polubiłam też Kobietę Pająka i Dziewczynkę z Czarnego Gagatu... Aż żałuję, że Rebecca Roanhorse nie zawarła w swojej powieści większej ilości postaci z mitów Diné, bo jestem nimi szczerze zauroczona.

Podczas swojej wypełnionej przygodami podróży bohaterowie poznają, czym jest prawdziwa odwaga, poświęcenie, lojalność, a także odkrywają znaczenie własnych korzeni oraz przeszłość ludu Diné, w którym wszyscy traktują się jak wielka rodzina. Rebecca Roanhorse w przepiękny sposób podkreślała wartość rodziny oraz bliskich przyjaciół w swojej powieści, a także konieczność przekazywania sobie starych opowieści i tradycji z pokolenia na pokolenie, aby kultura rdzennej ludności nie zaniknęła. Jednocześnie bardzo podoba mi się jej niezwykłe podejście do tematu zmian, jakie zachodzą w społeczności Nawaho, która musiała się zaadaptować do nowych warunków i wyzwań, jakie stawia przed nią współczesny świat. Autorka podtrzymuje konieczność poznania własnego dziedzictwa, ale także podkreśla fakt, że kultura jest tworem żywym, pełnym energii, który adaptuje się do kolejnego pokolenia i w ten sposób może przetrwać, wzbogacając się o nowe elementy. Wyścig do Słońca jest także bolesnym przypomnieniem, że rdzenni mieszkańcy wciąż muszą mierzyć się z niezrozumieniem, rasizmem, pojawiają się także wątki szkolnego znęcania się, homofobii czy szkód, jakie przedsiębiorstwa naftowe wyrządzają środowisku. Nie spodziewałam się tak szerokiego przekroju niezwykle trudnych tematów w powieści skierowanych do dzieci i jestem zachwycona, zarówno reprezentacją rdzennych mieszkańców Ameryki, jak i innymi wątkami przedstawionymi przez Rebeccę Roahorse. A wszystko to wplecione w zapierającą dech w piersiach przygodę! 

Wyścig do Słońca jest moją ulubioną powieścią z tego cyklu. W cudowny, zrównoważony sposób łączy ze sobą wartką akcję, błyskotliwy humor i ważne wartości. To podnosząca na duchu, a jednocześnie zabawna historia, którą mogę polecić wam z całego serca! Największy minus tej książki? Jest zdecydowanie za krótka! Mogłabym czytać w nieskończoność o przygodach Nizhoni i wierzeniach ludu Nawaho, jestem zakochana w Wyścigu do Słońca i jestem głęboko przekonana, że ta opowieść będzie w stanie oczarować każdego bez względu na wiek!

★★★★★★☆☆☆☆

Seria Rick Riordan przedstawia:
Wyścig do słońca // Posłaniec burzy // Strażnik ognia // Smocza perła // Aru Shah i koniec czasu // Aru Shah i pieśń śmierci

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Witaj drogi Czytelniku!
Każde Twoje słowo sprawi mi wiele radości, niezależnie czy są to słowa pochwały, krytyki, obietnica przeczytania recenzowanej książki w przyszłości - wszystko wywoła na mojej twarzy geekowaty uśmiech.

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia