I oto jest! Najnowszy Epikbox dzisiaj znalazł się w moim rękach, żeby umilić mi dzień przed ostatnią maturą, którą mam (nie)przyjemność zaliczać jutro. Nie wiedziałam, czego spodziewać się po pudełku numer cztery, bo o ile dwójka mi się podobała, o tyle trójka mnie zawiodła. Przekonał mnie jednak motyw przewodni, bo gadżety z motywem Keep Calm musiały być dobre. Okazało się, że box nr 4 jest bardzo lekki, więc nie ukrywam, że podczas rozpakowywania trochę się bałam, co znajdę w środku, ale jak się okazało, zupełnie niepotrzebnie!
Moja pierwsza myśl? O nie, kolejna torba, co ja z nimi wszystkimi zrobię? Ale okazało się, że to wcale nie jest kolejna tote bag do kolekcji, a...
NAWET NIE WIECIE, JAK BARDZO UCIESZYŁAM SIĘ Z TEJ POSZEWKI NA PODUSZKĘ. Od bardzo dawna chciałam mieć jakąś nawiązującą do tematu książek i jedno z moich małych marzeń właśnie się spełniło dzięki Epikboxowi! Nie wiem, czy mogliby trafić lepiej, to oficjalnie moja nowa ulubiona rzecz w pokoju. Przyznajcie, że jest cudowna.
JEST! Nareszcie mam swoje ukochane magnetyczne zakładki ze sklepu bookgeek. Odkąd je ujrzałam, chciałam być dumną posiadaczką tych zakładek i po cichu liczyłam, że ponownie pojawią się w boxie. I udało się! Nawet nie wiecie, jak długo na to czekałam i jak bardzo chciałam je mieć, a te w dodatku są przesłodkie. Już nie mogę się doczekać, aż je wypróbuję. Camp Half-Blood <3
Lato zbliża się wielkimi krokami, więc kiedy, jeśli nie teraz, mogę strzelić sobie zmywalne tatuaże podkreślające moją miłość do literatury? ;)
Po raz kolejny zespołowi kompletującemu boxy udało się mnie zaskoczyć, bo nie spodziewałam się tej książki. Sądziłam, że w środku znajdę Ponad wszystko Nicoli Yoon (miałam bardzo mieszane uczucia względem tej historii po opisie), bo to była właściwie jedyna książka contemporary wychodząca we wskazanym okresie czasowym, tymczasem w środku odkryłam Simona oraz innych homo sapiens. Ta powieść zebrała mnóstwo pozytywnych recenzji za granicą i mam ogromną ochotę ją przeczytać.
A w środku kolejna niespodzianka! Playlista Simona, którą właśnie lecę obczaić oraz krótka, uroczo wyglądająca notka od autorki książki, która made my day.
Zamówiliście box nr 4? Jakie są Wasze wrażenia? Ja osobiście jestem bardzo pozytywnie zaskoczona zawartością tego pudełka, bo wygląda na to, że Epikbox wraca na właściwe tory, a ja znów jestem zauroczona tym, co znalazłam w środku :)