czwartek, 24 września 2015

My Little Pony Book Tag


Do tego przeuroczego tagu stworzonego przez Isabel zostałam nominowana przez Liss Carie i od razu poczułam się w obowiązku do zamieszczenia go na blogu, bo moja siedmioletnia kuzynka od dawna ma fazę na kucyki i nauczyła mnie wszystkich imion, więc nie można powiedzieć, że jestem całkowitym laikiem. W każdym bądź razie prezentuję Wam My Little Pony Book Tag.

Apple Jack - książka, w której bardzo ważne są więzi rodzinne
Dla mnie taką książką są Ocaleni. Życie, które znaliśmy Susan Beth Pfeffer. Po tym, jak asteroida uderzyła w Księżyc, Ziemię nawiedzają potężne tsunami, trzęsienia ziemi i nadchodzi prawdziwa, arktyczna zima. Szesnastoletnia Miranda wraz z dwoma braćmi i matką barykadują się w domu i próbują z trudem przetrwać. Możemy obserwować niezwykłe poświęcenie, gdy matka oddaje ostatnie racje żywnościowe swoim dzieciom, gdy sama Miranda rezygnuje z jedzenia, aby jej młodszy braciszek mógł przeżyć. Może się wydawać, że to książka o przetrwaniu, ale tak naprawdę pozwala ona dostrzec niezwykle silne więzi rodzinne, które zacieśniają się w obliczu katastrofy.

Pinkie Pie - najzabawniejsza książka, jaką spotkałaś w całej swojej czytelniczej karierze
Nie jest to jedna książka, a cały cykl i wybranie jednej, najzabawniejszej byłoby zbyt trudnym wyzwaniem. Mowa oczywiście o książkach Janet Evanovich z serii o Stephanie Plum, łowczyni nagród, której wszystkie samochody prędzej czy później wylatują w powietrze, jej babcia strzela lepiej od niej, bo sama Śliweczka boi się broni, a lokalna policja robi sobie zakłady o to, kiedy kopnie w kalendarz. Przy tej książce można się po prostu odprężyć i dobrze bawić, bo jest pełna absurdów i śmiesznych momentów, więc trudno nie zwijać się przy niej ze śmiechu. To książka, która za każdym razem makes my day, dlatego z całego serca polecam tę serię, zwłaszcza gdy potrzebujesz chwili relaksu i rozbawienia 

Rarity - książka z silną, niezależną bohaterką, która ma wielu adoratorów
Pewnie znalazłoby się wiele takich książek, ale pierwsza postać, która przyszła mi na myśl, to oczywiście Celaena ze Szklanego tronu Sary J. Maas (sam fakt, że profesjonalna zabójczyni z taką reputacją w całym państwie, że wszyscy trzęsą przed nią portkami, pojawia się w tagu z kucykami Pony już sam w sobie jest zabawny, ale przemilczmy tę kwestię). To naprawdę silna i niezależna bohaterka, a wręcz nie może opędzić się od licznych adoratorów - pierwszy był Sam, który kochał ją przez wiele lat, możemy tu wliczyć również jej mistrza Arobynna, który kochał ją na swój mroczny sposób. Oprócz tego mamy jeszcze młodego następcę tronu, Doriana, oraz kapitana jego straży, Chaola. Do tego istnieje całe mnóstwo mężczyzn, którzy byli zauroczeni urodą Celaeny, ale o nich szkoda wspominać. W każdym bądź razie zabójczyni może się pochwalić całkiem licznym orszakiem adoratorów.

Fluttershy - wspaniała książka, o której istnieniu wiedzą nieliczni
Wydaje mi się, że tutaj mogę zaliczyć całą Trylogię Griszy Leigh Bardugo. Ma ona niepowtarzalny klimat i jest osadzona w wyjątkowym świecie, antagonista jest naprawdę świetny, a mimo to mam wrażenie, że niewiele o niej słychać i przechodzi bez echa przez środowisko czytelnicze. Niedawno wyszła trzecia część, Ruina i Rewolta. Już nie mogę się doczekać, kiedy poznam zakończenie całej serii i Wam również ją polecam.

Twilight Sparkle - książka z postacią, która mogłaby zostać twoją przyjaciółką
To było dla mnie chyba najtrudniejsze pytanie, bo cierpię na dziwną awersję do głównych bohaterek lub są one mi kompletnie obojętne, ale wydaje mi się, że mogłabym się zaprzyjaźnić z tytułową bohaterką Scarlet Marissy Meyer. Ma silny charakter, jest uparta i pełna determinacji, czyli dokładnie tak jak ja, ale także pełna współczucia. Polubiłam jej silną wolę i wydaje mi się, że mogłybyśmy się doskonale dogadać. 

Spike - książka z nieszczęśliwie zakochaną postacią
Tutaj postawiłam na Misję 100 Kass Morgan. Książka jest prowadzona z perspektywy wielu postaci i bardziej niż na czymkolwiek innym skupia się właśnie na nieszczęśliwej miłości nastolatków (a szkoda, miała taki potencjał!). Wells i Clarke byli kiedyś parą, ale odkąd Wells zdradził jej tajemnicę, przyczyniając się do zamordowania jej rodziców, Clarke go nienawidzi, chociaż Wells robi wszystko, by ją odzyskać. Ona zakochuje się w kolei w Bellamym. Mamy jeszcze do czynienia z Glass, która zerwała z miłością swojego życia, Lucasem, aby go chronić i w tym czasie Lucas zaczął spotykać się ze swoją najlepszą przyjaciółką, ale Glass nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Tak jak widzicie - mnóstwo niespełnionej miłości, która bije na głowę nawet niektóre telenowele. 

Rainbow Dash - książka, do której masz największy sentyment
Jest to zdecydowanie książka Celii Rees pod tytułem Dziecko czarownicy. Czytałam ją pierwszy raz lata temu, jeszcze w podstawówce i była to moja pierwsza książka z pogranicza fantastyki. Rzadko się zdarza, żebym jedną książkę przeczytała kilka razy, ale akurat po tę książkę sięgałam na różnych etapach życia za każdym razem, gdy znalazłam się w bibliotece i mój wzrok przypadkowo odnajdywał ją na półce. Nie jest to książka, dzięki której pokochałam czytanie, nie jest ona też najgrubsza ani najbardziej wciągająca, ale ma w sobie jakiś rodzaj magii, który sprawia, że wciąż mam do niej ogromny sentyment.

Ja nominuję: Sarę GrayLe SherryMonikęPatkęLucy
Dajcie znać w komentarzach, czy znacie te książki i z którymi typami ewentualnie się nie zgadzacie. A już w sobotę możecie spodziewać się recenzji Lata koloru wiśni Cariny Bartsch. 

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia