Piękna katastrofa Jamie McGuire jest jedną z pierwszych książek z gatunku New Adult, jakie przeczytałam w życiu. Minęło od tamtej pory osiem lat, a ja wciąż pamiętam niesamowicie intensywne emocje, jakie towarzyszyły tej lekturze. Nie była idealna, jednak to nie miało dla mnie znaczenia, ponieważ pochłonęła mnie do głębi, dlatego byłam niesamowicie podekscytowana, kiedy dowiedziałam się, że będą u nas dostępne kolejne historie Braci Maddoxów, w tym Piękne odkupienie, które jest tylko jedną z wielu książek dla kobiet dostępnych w księgarni Taniaksiazka.pl
piątek, 11 czerwca 2021
Piękne odkupienie, czyli była miłość stojąca na przeszkodzie ku nowemu szczęściu
wtorek, 1 czerwca 2021
Krew i miód, czyli walka z wewnętrznymi wątpliwościami i mrokiem
środa, 12 maja 2021
Wildcard. Dzika karta, czyli walka z technologią kontrolującą umysł
wtorek, 4 maja 2021
Tkając świt, czyli co gdyby Mulan była uzdolnioną krawcową?
piątek, 30 kwietnia 2021
Licho nie śpi, czyli bestialskie morderstwa w Bieszczadach
Licho nie śpi to książka, którą dość trudno mi oceniać, ponieważ z jednej strony było w niej sporo irytujących mnie elementów, a z drugiej jest bardzo zgrabnym połączniem moich ulubionych gatunków, w dodatku nie sposób było jej odłożyć na bok, ponieważ moje myśli wciąż krążyły wokół tego, jak potoczy się cała fabuła. Klimat Bieszczad nadaje całej historii unikatowości i tajemniczości, uwielbiam sposób, w jaki autorka wykorzystała miejsce akcji, czyniąc je niejako kolejnym bohaterem. Do tej pory nie miałam okazji poznać bieszczadzkich legend, więc zdecydowanie zaliczam to na plus. Niestety, dość szybko domyśliłam się, jakie rozwiązanie kryje się za seryjnymi morderstwami, lecz tym razem nie odebrało mi to frajdy z lektury, ciekawie było podążyć tropami podrzuconymi przez autorkę i cieszę się, że bardziej był to kryminał z elementami erotycznymi niż czysty romans z wrzuconą gdzieś w tle zbrodnią, żeby dodać dreszczyku emocji. Całe śledztwo interesowało mnie w tej powieści najbardziej i zostałam nim w pełni usatysfakcjonowana, chociaż odczuwam odrobinę irytacji, że Magda, niby uzdolniona, profesjonalna pani asesor prokuratury, tak łatwo oddała przywództwo facetowi, którego właściwie nie znała, a sama była w całej tej sprawie bezradna.
Największy problem mam z bohaterami oraz ich relacją. Damian jest policjantem, który ucieka przed swoimi demonami w świat niezobowiązującego seksu i narkotyków. Jest przedstawiony jako genialny śledczy, lecz w rzeczywistości nie popisał się w żadnym momencie swoją smykałką do rozwiązywania kryminalnych zagadek; przez większość czasu myślał albo o swoim uzależnieniu, albo o kobiecym tyłku, który akurat znalazł się na jego radarze. Został wykreowany na nieczułego, stanowczego i bezczelnego dupka, w tej roli sprawdza się doskonale. Trochę żałuję, że bliżej nie została nam przedstawiona jego trudna przeszłość i to, jak zaczyna się z nią zmagać, ponieważ myślę, że byłby to interesujący wątek. Najbardziej nie podoba mi się jednak lekkie podejście do jego nałogu, przez który naraża osoby wokół siebie. Magda, nasza druga narratorka, wykazała się w tym zakresie ogromną niekonsekwencją, ponieważ niby trzyma się zasad i ma sztywny kij w tyłku, jak to podkreślił Damian, a jednak zupełnie zignorowała fakt, że ćpał, dała nawet na to swoje przyzwolenie. Chyba już dawno żadna bohaterka nie irytowała mnie tak bardzo jak ta dziewczyna, która na siłę robiła wokół siebie mnóstwo szumu, miała być z niej w zamierzeniu równa babka, silna, pyskata, umiejąca postawić na sobie, tymczasem była to raczej karykatura. Ich relacja też była dziwna; zaczęła się od niechęci (znikąd), ich słowne przepychanki zupełnie nie miały sensu, każda kłótnia była absurdalna, a później (również znikąd) pojawiły się między nimi cieplejsze uczucia, jakby nie spędzili połowy książki na działaniu sobie na nerwy. Nie było między nimi żadnego przyciągania.
Licho nie śpi to książka, którą można połknąć w kilka godzin. Szybko się ją czyta, zapewnia sporo niewymagającej rozrywki na jeden wieczór. Na pewno nie wszystkim przypadnie do gustu ze względu na dużą ilość wulgaryzmów i specyficzny humor, zagadka nie jest zbyt skomplikowana, a sami bohaterowie mnie nie zachwycili... Jednak było w niej coś uzależniającego, co sprawiło, że całkiem nieźle się bawiłam i chciałam poznać jej zakończenie.




