Pokazywanie postów oznaczonych etykietą akcje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą akcje. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 czerwca 2017

Cztery pory książki: lato

0
Oczywiście znowu rozminęłam się z dniem, kiedy astronomicznie rozpoczyna się nowa pora roku i przychodzę do was z tym postem spóźniona, ale co tam, liczą się intencje! Ponieważ mamy już lato, z tej okazji wraz z innymi bloggerkami książkowymi stworzyłyśmy listę powieści, z jakimi warto się zapoznać podczas wakacji. Akcja wyszła z inicjatywy Pauliny z bloga Bookzone, na którego serdecznie was zapraszam, tymczasem nie przedłużając, prezentuję wam zestawienie historii, które według nas idealnie nadają się na lato!

NIE PODDAWAJ SIĘ
Rainbow Rowell

Po jakie książki zwykle sięgamy latem? Ja osobiście podczas długich gorących miesięcy, kiedy słońce nam nie odpuszcza i wszędzie szukamy choć skrawka cienia, najchętniej czytam lekkie, niezobowiązujące powieści, które są w stanie mnie rozbawić i wzruszyć. Idealną książką na ten czas jest więc powieść Rainbow Rowell ,,Nie poddawaj się", która przeniesie nas w świat magii w nowym wydaniu.
Simon Snow rozpoczyna ostatni rok nauki w Szkole Czarodziejów w Watford i chociaż jest uważany za jednego z najzdolniejszych magów, wciąż niezbyt dobrze radzi sobie z czarami. Na dodatek ostatnio drogi Simona i jego dziewczyny coraz częściej się rozchodzą, a jego współlokator, a zarazem największy wróg Baz również nie daje mu spokoju. Jakby tego było mało, Podstępny Szarobur znów próbuje go zabić... W tym roku Simona czeka wiele wyzwań!
Przyrzekam - jest to jedna z najlepszych powieści, jakie przeczytałam w tym roku! Znajdziecie tu przede wszystkim niepowtarzalnych bohaterów oraz niebanalną akcję, która wciągnie Was i nie puści do samego końca. Mogę Wam zdradzić, że w tej książce pojawia się niezwykła para, jedyna spośród wszystkich par książkowych, jakiej tak naprawdę kibicuję! Nigdy nie spotkałam się jeszcze z tak dobrze dopasowanymi bohaterami i tak zabawną i porywającą akcją, przez którą bez przerwy chichotałam i piszczałam z radości jak mała dziewczynka. Wszyscy wielbiciele fanfiction będą zachwyceni tą powieścią, ale nie tylko! Jest ona idealna dla każdego, kto pragnie uciec do innego świata przed nieznośnym upałem i przeżyć niezwykłą wakacyjną przygodę!

~Dominika (http://booksofsouls.blogspot.com)


GAŁĘZISTE
Artur Urbanowicz


Wybór idealnej książki dla danej pory roku jest bardzo trudny. Jednak, gdy tylko chwilę pomyślałam, natychmiast przyszła mi na myśl powieść Artura Urbanowicza "Gałęziste". Jest to książka, w której bohaterowie wyjeżdżają na urlop w piękne rejony Suwalszczyzny. Na miejscu okazuje się, że nie mają gdzie mieszkać, bo właściciele posiadłości, w której zarezerwowali pokój, zapomnieli o nich i sami wyjechali Szybko jednak zorganizowali im nocleg na kilka dni w tajemniczych Białodębach, o których nikt nigdy nie słyszał. Od tamtej post młoda para jest świadkami dziwnych rzeczy, a wspomnienie o nich będzie towarzyszyć jej do końca życia.
To, co najbardziej przekonuje mnie do tego, że jest to idealna powieść na lato, to jej klimat. Osadzenie akcji na malowniczej Suwalszczyźnie sprawiło, że autor wprowadził nas w atmosferę błogości i spokoju. Artur Urbanowicz perfekcyjnie oddał piękno tego miejsca, dzięki czemu ma się wrażenie, że samemu zwiedza się opisane zakątki Polski. Jednocześnie wcześniej wspomniana błogość i spokój szybko zostają zmącone przerażającymi zjawiskami \, takimi jak twarz topielca znikająca w mgnieniu oka. Wszystko to sprawia, że historia bardzo przypomina tajemniczą legendę, której bohaterowie nie są w stanie określić, co jest prawdą a co jedynie wytworem ich przerażonych umysłów.
Gorąco polecam tę propozycję na letnie wieczory. Jestem pewna, że zabierze Was na niezapomniane wakacje i dostarczy wielu wrażeń.



CHŁOPAK Z SĄSIEDZTWA, CHŁOPAK Z INNEJ BAJKI, P. S. I LIKE YOU
Kasie West

Gdy Paulina zaprosiła mnie do tego gościnnego wpisu (za co ogromnie dziękuję! :*) i podała hasło, w myślach pojawiło się jedno nazwisko – Kasie West oraz jej powieści – „Chłopak z sąsiedztwa”, „Chłopak z innej bajki” oraz „P.S. I like you”. Każda z nich jest lekka, przyjemna, świetnie się je czyta, a bohaterowie poszczególnych historii są przyjaźni i nie sposób ich nie polubić. Pierwsza z nich jest o zmianie dziewczynki w młodą kobietę. Można dostrzec jak sama główna bohaterka, Charlie krok po kroku z chłopczycy staje się piękną, pewną siebie kobietą. „Chłopak z innej bajki” zestawia świat biednych i bogatych. Autorka pokazuje, że pieniądze szczęścia nie dają, ponieważ to, co najważniejsze nie da się ot tak kupić. Ponadto, West kreśli piękną historię o odnajdywaniu celu w życiu, poznawaniu samego siebie. Akcja ostatniej, lecz nie najgorszej powieść tej Autorki – „P.S. I likeyou” w dużej mierze toczy się w… szkole. Tak wiem, wiem, są wakacje, po co czytać o szkole? Jednak dla tej książki warto zrobić wyjątek. Mimo, że historia w pewnym momencie staje się przewidywalna, to dawno nie czytałam tak przyjemnej powieści.
Każda z tych książek ma w sobie coś, co sprawiło, że nie mogłam się od nich oderwać. W kilka godzin potrafiłam pochłonąć ponad 300-stronicową powieść, by po jej zakończeniu chcieć poznać jeszcze więcej historii stworzonych przez Kasie West. Myślę, że idealnie sprawdzą się jako letnia/wakacyjna lektura na plaży, czy na popołudnie w hamaku, a co najważniejsze będą odskocznią od szarej rzeczywistości.

~Iwona (http://ja-ksiazkoholik.blogspot.com)


PERCY JACKSON I BOGOWIE OLIMPIJSCY
Rick Riordan
Okres letni wiąże się z czasem wakacji, dlatego moja propozycja będzie bardziej z myślą o wakacjach. Jak sami zauważyliście, po raz drugi w tej notce pojawia się nazwisko Ricka Riordana, jednak ja chciałabym Wam polecić mitologię grecką.
Serię o młodym herosie chyba wszyscy znają, jednak dla "Świeżaków" przybliżę zarys fabuły.
Percy to zwyczajny chłopiec, jednak na jednej z wycieczek dzieje się coś bardzo dziwnego. Owo zdarzenie, w które Percy nie chce wierzyć odmienia jego życie na zawsze. To właśnie wtedy to wszystko się zaczęło. A co dokładnie? Szkolenia, walki na miecze, herosi, bogowie, potwory i można tak długo, długo wymieniać, jednak po co tracić na to czas skoro samemu możecie się o tym przekonać czytając książki niesamowitego Ricka Riodrana?
Niektórzy mogą mieć wątpliwości czy to aby na pewno dobry czas na książki, które już od pierwszych stron zawierają wzmianki o szkole, nauce i takich tam. Jadnak mogę Was zapewnić, że tak, to jest odpowiednia książka na wakacje i lato. W końcu ten okres kojarzy się z przygodami, mile spędzonymi chwilami, a tego w serii o młodym herosie nie trudno znaleźć.



MIECZ LATA
Rick Riordan

Znalezienie książki doskonałej na letni wypoczynek wcale nie jest łatwym zadaniem, dlatego dość długo zastanawiałam się nad powieścią, którą mogłabym wam polecić i ostatecznie zdecydowałam się na „Miecz Lata” Ricka Riordana. Choć mitologia nordycka kojarzy nam się raczej z mroźnym klimatem za sprawą skutej lodem ojczyzny Wikingów, to uważam, że pierwszy tom przygód Magnusa Chase’a jest wprost idealny do letniego leniuchowania! Autor wspaniale łączy rzeczywiste wydarzenia z magią i mitologią (oczywiście nawiązanie do Avengersów i Chrisa Hemswortha w roli Thora musiało się pojawić!<3). Cudowny, niezawodny humor Ricka Riordana oraz jego lekki styl pisania sprawią, że w mgnieniu oka przebrniecie przez tę historię i to z szerokim uśmiechem na twarzy, a wartka, gnająca do przodu akcja i zaskakująca intryga nie pozwolą wam się nudzić ani przez chwilę! „Miecz Lata” to wciągająca, porywająca lektura trzymająca w napięciu już od pierwszych stron ze świetnie wykreowanymi, różnorodnymi bohaterami i doskonale przedstawioną mitologią nordycką przenikającą się ze współczesnym światem. Jeśli na wakacjach szukacie zapierającej dech w piersiach przygody, to nie mogliście trafić lepiej!



Miecz Lata to oczywiście moje polecenie, uwielbiam Magnusa i jego przygody, aż wstyd, że wciąż nie zapoznałam się z drugim tomem, ale mam zamiar to wkrótce nadrobić! 
To teraz zdradźcie mi w komentarzach, jaka książka kojarzy się wam tym razem z latem! A może przygotowaliście dla siebie specjalny, wakacyjny TBR? Jeśli tak, koniecznie zostawcie linki do swoich postów, chętnie zaczerpnę dla siebie inspiracji :) 
Czytaj dalej »

środa, 22 marca 2017

Cztery pory książki: wiosna

0

Cześć, książkoholicy! Dzisiaj przychodzę do was z nieco innym postem, którego pomysłodawczynią jest Paulina z BookZoone. Zaprosiła ona kilka blogerek do udziału w akcji, która nazywa się Cztery pory książki – możecie więc spodziewać się jeszcze trzech postów z poleceniami książek, które kojarzą nam się z daną porą roku. Ponieważ wczoraj rozpoczęła się astronomiczna wiosna, odrobinę spóźniona prezentuję wam post z powieściami, które polecają bloggerki na ten okres!


MORZE SPOKOJU
Katja Millay

Całe życie Nastyi jest już przekreślone. To wydarzenie sprzed dwóch i pół roku zmieniło ją. Jak to jest nie odzywać się do kogoś od prawie 500 dni ? Ona zna na to pytanie odpowiedź. Zostawia swoją rodzinę i przeprowadza się do ciotki, tylko po to by nie stawać się już przyczyną każdej kłótni rodziców. On zniszczył ją oraz całe jej życie. Już nigdy nie będzie jak kiedyś.
Josh wydaję się, że jest to chłopak cichy, odosobniony, który spędza czas tylko sam ze sobą. Ale tak naprawdę tylko on wie jak to jest, kiedy twoja obecność przypomina ludziom o śmierci. O tym jak kruche jest życie.W pierwszej chwili wydaję się, że tych ludzi nic nie łączy. Ale oni razem ochronią się przed swoją skomplikowaną przeszłością.
Sięgając po tę książkę nie miałam dużych oczekiwań, ale jak tylko zaczęłam ją czytać, zakochałam się. Z pozoru jest to książka jak każda inna obyczajówka, jednak to właśnie ona poruszyła najgłębsze skryte w moim sercu uczucia. Pokochałam bohaterów oraz całą historię przedstawiającą ich życie, duży wpływ miały na to umiejętności autorki, która wykazała się dobra ręką do pisania. Polecam tę historię szczególnie na wiosnę ponieważ pokaże wam ona jak cieszyć się każdym dniem i podniesie was na duchy w nawet najgorszy dzień.

~Wiktoria (wiktoriaczytarazemzwami.blogspot.com)


P. S. I LIKE YOU
Kasie West

Cześć, tutaj Patrycja (Jabłuszkooo). Bardzo dziękuję Pauli za zaproszenie do udziału w jej małym projekcie. Miałam lekki dylemat jaką książkę polecić na wiosnę, ale ostatecznie zdecydowałam się na książkę Kasie West ,,P.S. I Like You". Ogólnie autorka strasznie kojarzy mi się z wiosną, więc sądzę, że to dobry wybór. Powieść, którą wybrałam opowiada o Lily, dziewczynie kochającej alternatywne zespoły, grającej na gitarze i tworzącej własne teksty, a także kimś, kto uważa się odmiennym od reszty. Pewnego dnia zapisuje wers piosenki jednego z zespołu na ławce, następnego dnia odkrywa, że ktoś dopisał kolejny wers. Dziewczyna zaskoczona jest faktem, że ktoś też słucha tak odmiennego zespołu jak ona. Akcja książki nie zdradza nam kim jest tajemnicza osoba korespondująca od tego momentu z Lily, co jeszcze bardziej wzbudza ciekawość czytelnika. Myślę, że ta książka jest idealnym wstępem do zaczytanej wiosny :)

~Patrycja (jabluszkooo.blogspot.com)


PRAWIE JAK GWIAZDA ROCKA
Matthew Quick

Rozkwitające kwiaty, coraz dłuższe i cieplejsze dni, pełno kwiatów - właśnie tak kojarzy mi się wiosna ( i większości z Was pewnie też). Dlatego kiedy pomyślałam o tym jaką książkę wybrać było dla mnie oczywiste, że przedstawię powieść "Prawie jak gwiazda rocka".
Pełna optymizmu i motywacji do działania. W której autor zgrabnie przemyca wątki trudnego dorastania. Tak najprościej określić tą książkę.
Jednak, żeby nie było tak kolorowo trzeba nadmienić, że nawet w najpiękniejszy dzień może spać deszcz. Zimny i niespodziewany, który zniszczy nasze plany. Może to wyjście na spacer, a może jakąś zabawę. Na główną bohaterkę również czeka taka niemiła niespodzianka, jednak po przeczytaniu odkryjecie jak cieszyć się mimo kałuż na swojej drodze.
Mam nadzieję, że Wam również przypadnie do gustu przesympatyczna Amber oraz jej przyjaciele, którzy tworzą mieszankę wszystkich możliwych charakterów, ale ta nieprzeciętna siedemnastolatka dogaduje się z wszystkimi i sprawia, że na ich twarzach pojawia się uśmiech.

~ Paulina (bookzoone.blogspot.com)


PROMYCZEK
Kim Holden


Wiosna kojarzy mi się z początkiem, odnowieniem i życiem. Tak w trzech słowach opisałabym tę porę roku (notabene moją ulubioną) i znalezienie książki, która odpowiadałaby tej charakterystyce, wcale nie było takie łatwe, jak początkowo zakładałam. Dopiero po dłuższej chwili zastanowienia uświadomiłam sobie, że znam wręcz idealną powieść, o której na pewno wcześniej słyszeliście – jest nią cudowny, porażający i przepiękny Promyczek Kim Holden. Przeczytałam naprawdę wiele powieści z gatunku New Adult, jednak żadna nie doprowadziła mnie do tego punktu emocjonalnego, w który wpędziła mnie historia opowiedziana przez Kim Holden. Główna bohaterka, Kate, pozostaje dla mnie niedoścignionym wzorem pod względem zarażania innych ludzi pozytywną energią oraz umiejętności cieszenia się z małych rzeczy, według mnie ta dziewczyna jest uosobieniem wiosny i naprawdę nie mogłabym trafić lepiej. Promyczek rozerwał mnie na strzępy w każdym możliwym tego słowa znaczeniu; ta powieść jednocześnie niszczy i scala, doprowadza do łez i do szczerego śmiechu. To jedna z najpiękniejszych historii, jakie czytałam w życiu i chociaż złamała mnie, rozbiła na kawałeczki, po prostu zniszczyła, jednocześnie napełniła mnie optymizmem oraz nadzieją.


Promyczek to oczywiście moje polecenie, ten rok trwa już trzy miesiące, a ja jeszcze nigdzie wam go nie wciskałam, musiałam to nadrobić ;) 
To teraz zdradźcie mi w komentarzach, jaka książka kojarzy wam się z wiosną! Bardzo chętnie się przekonam, jakie powieści wam teraz w duszy grają, gdy za oknem jest słoneczko, ptaszki ćwierkają i aż chce się żyć! Z góry ostrzegam, że to wcale nie jest takie proste, jak się wydaje – mam wrażenie, jakby z pozostałymi porami roku kojarzyły nam się określone, literackie gatunku, a wiosna wcale nie ma takiego przywileju. 
Czytaj dalej »

czwartek, 29 października 2015

Halloween Book Tag

20
Halloween Book Tag to tag autorski. Zasady są bardzo proste - na karteczkach spisujecie 8 imion bohaterów książkowych, a następnie losujecie jednego do każdej kategorii. Następnie decydujecie, czy dana postać pasuje do tego punktu, czy jest to kompletna porażka. 
UWAGA: Nie ograniczajcie się tylko do postaci przez Was lubianych, wpiszcie też kogoś, kogo nie darzycie sympatią! Zadbajcie o to, by w Waszej liście znalazła się osoba o spokojnym charakterze i kompletny wariat! Im różnorodniej, tym ciekawiej :)
Dla mnie akurat bohaterów z bajek wybrała Minni

Hermiona z Harry'ego Pottera
Carter z Wybranych
Liesel ze Złodziejki książek
Leonard z Wybacz mi, Leonardzie
Hazel z Gwiazd naszych wina
Calvin z Black Ice
Paige z Czas Żniw
Oskar z Oskara i pani Róży

Bohater, z którym straszyłbyś innych
Wylosowałam Hazel. Początkowo nie byłam do tego pomysłu przekonana, ale przecież Hazel miała wspaniały dystans do swojej choroby i do samej siebie, więc dlaczego by nie? Podejrzewam, że namówienie jej na straszenie innych nie trwałoby zbyt długo i mogłaby to być świetna zabawa dla nas obu, gdy małe dzieciaki uciekałyby przed nami z piskiem.

Bohater, który byłby w stanie zrobić ci halloweenowego psikusa
Padło na Hermionę i chyba jest to największa pomyłka tego tagu ;) Ona nie przepadała za żartami bliźniaków i wątpię, by jej podejście mogło się zmienić. Poza tym podejrzewam, że samo Halloween uważała za głupią zabawę i sama nigdy nie brała w niej udziału, pewnie wolała pouczyć się do egzaminu z Transmutacji albo szykować przemowę, którą wygłosi po przejęciu stanowiska Ministra Magii.

Bohater, z którym pójdziesz na halloweenową imprezę
Tym razem wyciągnęłam karteczkę z Oskarem. Nawet nie wiecie, jak bardzo się z tego cieszę! Umożliwienie mu wzięcia udziału w imprezie halloweenowej byłoby wspaniałym przeżyciem, na pewno rozczulającym i wzruszającym. Szczerze mówiąc, nie chciałabym pójść na podobne przyjęcie z nikim innym. 

Bohater, z którym oglądnąłbyś straszny film
Paige i oglądanie strasznego filmu? Trudno powiedzieć. W jej świecie podobne rozrywki nie istnieją, ale mogłoby jej się to spodobać, chociaż to postać, którą trudno rozgryźć. Bardzo chętnie spędziłabym jednak z nią wieczór przed telewizorem z popcornem i Hotelem Transylwanią 2

Bohater, który będzie próbował przejąć kontrolę nad światem w halloweenową noc
Trafiło na Calvina. O booku, nie chciałabym żyć w świecie, w którym rządziłby taki zaborczy, psychopatyczny świr jak Calvin, którego można obwołać mianem najgorszego byłego chłopaka ever. Ale próba przejęcia świata w halloweenową noc bardzo pasuje do jego zepsutego charakteru, dlatego radzę Wam uważać!

Bohater, któremu do twarzy w strasznym przebraniu
Wylosowałam Leonarda. Trudno mi wyobrazić go sobie w strasznym przebraniu, ale hej, przecież on świetnie naśladował aktorów z czarno-białych filmów i znał na pamięć mnóstwo filmowych kwestii Bogarta, a w dodatku na pewno świetnie wyglądał w swojej fedorze, więc mógłby wcielić się w rolę jakiegoś potwora równie umiejętnie! Trzeba by było go jeszcze nakłonić do wyjścia, ale wydaje mi się, że gdyby się postarał, mógłby wygrać konkurs na najlepszy kostium halloweenowy.

Bohater, który będzie bał się wyjść tej nocy z domu
Carter to nie jest raczej typ, który czegoś się boi. Zawsze otwarcie mówi to, co myśli i nie pozwala sobą pomiatać. W dodatku wielokrotnie mierzył się z bandziorami i wychodził z tych starć zwycięsko, więc nie sądzę, by bał się wyjść tej nocy z domu. Chyba że o czymś nie wiemy i tak naprawdę Carter to samainofob (tak, takie słowo istnieje i oznacza osobę, która panicznie boi się święta Halloween; prawda, że fajne?).

Bohater, który z natury nie pasuje do przerażającego motywu Halloween
Wypadło na Liesel. Miała ona świetną wyobraźnię dzięki przeczytanym książkom, ale wydaje mi się, że Liesel po prostu nie pasuje do Halloween - przez wszystkie przykre doświadczenia, które ją dotknęły w życiu i przez to wszystko, co widziała już w młodym wieku, zbyt szybko musiała dojrzeć i pewnie nie znalazłaby w Halloween nic interesującego. Ale trudno ją winić.

Jeżeli nie macie jeszcze planów na Halloween, polecam Wam zrobienie tego tagu, skorzystanie z czegoś z mojego TOP 5 lub oczywiście wzięcie udziału w Nocy Czytania organizowanej przeze mnie i przez pięć innych blogerek książkowych! 

Czytaj dalej »

wtorek, 27 października 2015

TOP 5 na Halloween

24
Jak pewnie już wiecie, nie jestem typem osoby, który lubi się bać. Trzymam się z dala od wszelkich horrorów, zarówno tych książkowych, jak i filmowych. Dlatego nie dziwię się Wam, że nie wierzycie, abym potrafiła polecić coś dobrego na Halloween, ale uważajcie, może uda mi się Was zaskoczyć! To, że nie przepadam za mrożącymi krew w żyłach horrorami wcale nie znaczy, że nie lubię zombie, wampirów, psychopatów, czarownic czy innych stworzeń, które teoretycznie powinny budzić lęk. Wręcz przeciwnie, uwielbiam je wszystkie! Więc chociaż moje zestawienie nie będzie typowym, przerażającym TOP 5 na Halloween, na pewno znajdzie się w nim wszystko, co potrzebne. 

Anna we krwi
Tę książkę czytałam już trochę temu, ale wciąż pamiętam, że niektóre fragmenty były naprawdę przerażające. Nie jest to typowa książką horror, jest w niej więcej typowego dla young adult romansu niż scen grozy, ale momenty, w których klątwa przejmowała kontrolę nad Anną będącą duchem potrafiły sprawić, że serce waliło mi w piersi jak oszalałe. W końcu nie bez powodu zyskała przydomek we krwi. Wydaje mi się, że ta książka idealnie wpasowuje się w ideę zwłaszcza starego Halloween, gdy duchy dzieliło się na dobre, przyjmowane do domów, i złe, odstraszane. Anna do biedna, obarczona klątwą dziewczyna, której po prostu nikt nie chciał, ale gdy się wkurzy... z takim duchem nie chcielibyście zadzierać. 

Hotel Transylwania
Tak, zdaję sobie sprawę, że to bajka i w zasadzie nie ma w niej nic przerażającego, ale idealnie wpasowuje się w klimaty Halloween! Można znaleźć w niej wszelkiej maści potwory - są tutaj szkielety, Frankenstein, mumie, wilkołaki, Wielka Stopa, a nawet sam hrabia Dracula! To istne zbiorowisko potwornych gości, którzy zamiast okrzyków grozy wzbudzają raczej wybuchy śmiechu i są tak sympatyczni, że trudno odwrócić wzrok od ekranu. To zdecydowanie najlepsza opcja dla tych, którzy fanami prawdziwych horrorów raczej nie są, ale chcieliby się wczuć w atmosferę Halloween. Ja polecam z całego serca!

Muzyka The Murder z Psychozy Alfreda Hitchocka 
To już jest klasyka. Film z 1960 roku, a i tak wszyscy znają tę melodię i kultową scenę zabójstwa pod prysznicem, te dwie rzeczy są ze sobą nierozerwalnie połączone. Mimo upływu tylu lat, ta muzyka wciąż budzi we mnie niepokój. Moja siostra ma ją ustawioną na dzwonek w telefonie i za każdym razem, gdy ktoś do niej dzwoni, dostaję zawału. Chyba nie ma żadnego innego utworu, który równie mocno kojarzyłby mi się z przerażeniem, horrorem, a więc także z samym Halloween. Gdybym była kiedyś sama w domu i brała prysznic, a ktoś puściłby tę piosenkę, na pewno umarłabym ze strachu.

Carrie
Ta książka ma już więcej wspólnego z horrorem niż poprzednie propozycje, ale skoro ja dałam radę, inne osoby nieprzepadające za nimi też powinny. Wybrałam Carrie, ponieważ jest najbardziej znaną powieścią Kinga i prawdopodobnie każdy powinien się z nią zapoznać, aby się dowiedzieć, czy taka tematyka do niego przemawia i czy odpowiada mu styl pisania autora. Przyznam szczerze, że Stephen King nie wywiera na mnie zbyt dobrego wrażenia - do tej pory przeczytałam cztery czy pięć jego książek i każda kolejna była gorsza od poprzedniej. Z tych przeczytanych najbardziej lubię jego Wielki marsz, który napisał pod pseudonimem, ale nie jest on horrorem, za to Carrie znajduje się na drugim miejscu listy i postanowiłam ją Wam polecić, bo jeśli zaczynacie przygodę z Kingiem, wydaje mi się, że najlepiej byłoby sięgnąć właśnie po tę książkę. Powstał również film, w którym główną rolę zagrała Chloe Grace Moretz, ale jeszcze go nie widziałam. 


Miasteczko Halloween
Czy jest lepszy sposób, by cieszyć się Halloween, niż oglądnąć bajkę Tima Burtona opowiadającą historię Jacka Skellingtona, króla straszenia, który wraz z dziesiątkami potworów mieszkających w miasteczku Halloween przygotowuje przez cały rok najstraszniejsze numery, aby w Święto Duchów szaleć i przerażać kogo popadnie? Przynajmniej do czasu, gdy znajduje drzwi wiodące do Miasteczka Bożego Narodzenia i postanawia urządzić własne święta Bożego Narodzenia. Ta historia ma iście burtonowski klimat - to połączenie animowanego musicalu z groteskową czarną komedią, a do tego zaprawiony elementami horroru. A soundtrack jest po prostu wspaniały! Według mnie idealnie wpasowuje się w klimat Halloween.

To zaledwie ułamek tego, co można robić w Halloween! Możecie pójść na jakąś imprezę, ale ja sama polecałabym jeszcze upieczenie przepysznych słodkości z dyni albo przystrojenie babeczek w unikatowy sposób. Dla tych największych entuzjastów pozostaje jeszcze przebieranie się lub tworzenia arcydzieł podczas wykrawania dyni. Ja sama chyba jednak postawię na oglądnięcie Miasteczka Halloween, a potem czas na Noc Czytania (jeśli jeszcze nie zgłosiliście udziału, wciąż możecie to zrobić, gorąco zachęcam!) z książką, którą chciałam przeczytać od dłuższego czasu, ale ta Noc Czytania w Halloween dopiero dała mi impuls do jej kupna - zdecydowałam się na Wypowiedz jej imię Jamesa Dawsona. A Wy jakie przerażające książki jeszcze mi polecicie? Co robicie w Halloween? 
Czytaj dalej »

poniedziałek, 26 października 2015

Tydzień Halloween

17
Jak wszyscy pewnie od dawna wiecie, w sobotę wypada Halloween. Z tej okazji razem z pięcioma innymi bloggerkami: Aleją CzytelnikaMinniTetianąCharlotte Andell oraz Michaliną przygotowałyśmy dla Was trochę atrakcji. Tydzień Halloween będzie trwał od dzisiaj, czyli 26 października do 1 listopada i warto brać w nim udział (przynajmniej mam taką nadzieję. Czeka na Was u mnie TOP 5 na Halloween, czyli zestawienie najlepszych książek, filmów i muzyki na ten dzień w roku, a także nasz autorski Halloween Book Tag oraz zorganizowana przez nas Noc Czytania, która będzie trwała od 21:00 31 października do 4:00 1 listopada. Jeżeli jesteście chętni, wpadnijcie TUTAJ, im nas więcej, tym lepiej! Gwarantujemy dobrą zabawę i wsparcie w najstraszniejszych momentach, oprócz tego śmiało wypisujcie Wasze typy na Halloween, może komuś to pomoże w znalezieniu odpowiedniej książki.

Teraz trochę o genezie Halloween, ale nie będę Was zanudzać, obiecuję. 
Halloween wywodzi się z celtyckiego święta na powitanie zimy nazywanego Samhain. Ponad dwa tysiące lat temu w Anglii, Irlandii, Szkocji, Walii i północnej Francji w ten dzień żegnano lato, witano zimę oraz obchodzono święto zmarłych. Kapłani celtyccy wierzyli, że w dzień Samhain zacierała się granica między zaświatami a światem ludzi żyjących, zaś duchom, zarówno złym, jak i dobrym, łatwiej było się przedostać do świata żywych. Duchy przodków czczono i zapraszano do domów, złe duchy zaś odstraszano poprzez zakładanie dziwnych strojów i masek. Symbolem święta Halloween były noszone przez druidów czarne ubrania oraz duże rzepy, ponacinane na podobieństwo demonów. Ważnym elementem obchodów Samhain było również palenie ognisk. Paląc chciano dodawać słońcu sił do walki z ciemnością i chłodem. Wokół ognisk odbywały się tańce śmierci. 
Po 835 roku pod wpływem chrześcijaństwa zwyczaj zaczął zanikać, gdy uroczystość Wszystkich Świętych została przeniesiona z maja na 1 listopada. Irlandzcy imigranci sprowadzili tradycję do Ameryki Północnej w latach 40 XIX wieku. Nazwa Halloween jest najprawdopodobniej skróconym All Hallows' E’en, czyli wcześniejszym „All Hallows' Eve” – wigilia Wszystkich Świętych.

Obchodzicie jakoś specjalnie Halloween czy raczej trzymacie się od niego z daleka? Lubicie mroczne klimaty grozy? Dajcie znać w komentarzach, co sądzicie o Tygodniu Halloween i Nocy Czytania :)
Czytaj dalej »

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia