piątek, 8 kwietnia 2016

Co by było gdyby powołać do życia Księcia z Bajki?

Która z nas chociaż raz nie marzyła o przystojnym, czarującym Księciu mającym przybyć po nas na swoim pięknym rumaku i zabrać w świat na poszukiwanie przygód? Nawet obecnie najbardziej zajadłe feministki muszą przyznać, że kiedy były małe, taka słodka myśl pojawiła się w ich głowach raz czy dwa na skutek różnych bajek. Mój Książę z Bajki nigdy nie był konwencjonalny, bo moimi ulubieńcami po wsze czasy pozostają Piotruś Pan, Flynn Rider z Zaplątanych i Dymitr z Anastazji, czyli niekoniecznie wzorowe towarzystwo, ale zdarzało mi się marzyć o tym, by ktoś taki się pojawił i wierzę, że dotyczy to każdej dziewczynki. Teraz jestem już jednak dorosła (czysto teoretycznie, na to wskazują jedynie cyferki w moim dowodzie, który od kilku miesięcy leży zakurzony gdzieś na dnie szuflady) i mój odbiór postaci Księcia z Bajki drastycznie uległ zmianie, co doprowadziło do jakże głębokich rozmyślań o tym, co by było gdyby Książę z Bajki pojawił się teraz przede mną zupełnie materialny. 
Zacznijmy od tego, że do typa podeszłabym podejrzliwie, upatrując w nim jakiegoś psychopatę próbującego mnie porwać dla okupu. Zastanówcie się: co byście pomyślały, gdyby wyrósł przed Wami dziwnie wyglądający facet twierdzący, że jesteście miłością jego życia i musicie z nim wrócić do fikcyjnego zamku? To musiałby być albo wyjątkowo nieudany żart, albo podstęp odwołujący się do dziecięcych marzeń biednej dziewczyny, dlatego Książę z Bajki zostałby potraktowany jakimś szalonym ruchem podpatrzonymi z filmów kung-fu, a ja rzuciłabym się do ucieczki. Niezbyt wdzięczne przywitanie Księcia, który w dodatku prawdopodobnie nie grzeszy wysokim ilorazem inteligencji. Zresztą, jak on to sobie wyobrażał? Metroseksualni mężczyźni są już od dawna passe, teraz liczy się wygląd drwala z Kanady, dlatego pokazanie się z takim Księciem z Bajki na mieście przynosiłoby mi tylko wstyd i hańbę.
Bardzo profesjonalna analiza stylu księcia Królewny Śnieżki
Nikt już nie nosi rajstopek, przykro mi. Gdyby jednak przymknąć oko na ubranie, którego wyjątkowo złożoną analizę zrobiłam powyżej (Paint rządzi!), pozostaje jeszcze kwestia wyglądu Księcia, przy którym niestety zawsze wyglądałybyśmy tak, jakbyśmy urwały się z zupełnie innej planety, inne dziewczyny tylko czaiłyby się za rogiem, aby sprzątnąć nam Mężczyznę Idealnego w pierwszej chwili, w której odwrócimy wzrok. A ponieważ większość książąt jest wyjątkowo nierozgarnięta (Li Sheng nie miał pojęcia, że Mulan to kobieta; Naveen dał się zamienić w żabę podczas zabawy w voodo; Flynn został obezwładniony przez dziewczynę, która nigdy nie wychodziła z wieży i nic nie wiedziała o życiu, Eryk był strasznie niedomyślny, itd.), zapewne nawet by się nie zorientował, że towarzyszka u jego boku uległa podmiance.
Skoro jesteśmy już przy rozgarnięciu - bez urazy dla książąt, ale większość z nich jest po prostu... Mało inteligentna. Zwłaszcza w pierwszych bajkach Disneya panowie nie mieli własnego zdania i musieli trzymać się stereotypów, aby wpasować się w gusta publiczności i jakoś tak zostało. No bo popatrzcie - nasz Książę z Bajki musi wyglądać nienagannie, posiadać lśniącą zbroję i odpicowanego rumaka, a do tego zwalczać złe smoki czy czarownice, aby w końcu poślubić księżniczkę. Żaden z nich jakoś nigdy specjalnie nie oponował, bo nie posiada własnego rozumu. Wyobrażacie sobie, jak z takim Księciem byłoby nudno? Coś strasznego! W dodatku tacy panowie są niezwykle próżni, tak zapatrzeni w siebie, że chyba nigdy nie dopchałybyśmy się do łazienki, co na dłuższą metę na pewno stałoby się męczące. Podobnie jak zatrzymywanie się przed każdą szybą w mieście, aby sprawdzić ułożenie fryzury. Życie z narcyzem może być trudne, naprawdę. Zwłaszcza, że owy narcyz czasem wpadnie na genialny pomysł śpiewania na środku ulicy, co po którymś razie z kolei będziemy mogły skwitować jedynie facepalmem, zwłaszcza że Książęta znają zazwyczaj aż jeden muzyczny numer. Przynajmniej potrafią tańczyć, może to jakoś uratuje sytuację! 
Wydawałoby się, że Książę z Bajki to ideał, o którym śnią kobiety, ale powyższe gdybania chyba jasno Wam pokazały, że życie z takim facetem to nie bajka! Zwłaszcza, że większość z nich stanowi jedynie ładny dodatek będący nudnym lalusiem. I mają jakieś poważne problemy ze sobą, co widzicie na zamieszczonej poniżej grafice.



Widzicie, o czym mówię? Niby Książę z Bajki, a tu proszę! 
To teraz czas na Was, dziewczyny. Co sądzicie o Księciach z Bajki? Lubicie któregoś z męskich bohaterów bajek Disneya? Z którym twierdzeniem się nie zgadzacie albo co dodałybyście do tej listy? Dajcie znać w komentarzach :)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia