Zostań, jeśli kochasz, czyli zawieszenie między życiem a śmiercią

15:15

Przez pewien okres czasu recenzje książek Gayle Forman widziałam dosłownie wszędzie, na każdym blogu poświęconym książkom, a przynajmniej tym młodzieżowym. Sama jednak nie byłam przekonana do twórczości tej autorki i wolałam przeczekać boom związany z jej osobą, aby na spokojnie zabrać się za ewentualną lekturę jej powieści. W końcu zdecydowałam się na Zostań, jeśli kochasz, które jest chyba najbardziej rozpoznawalną książką Gayle Forman i trzymałam kciuki, żeby moje złe przeczucia się nie potwierdziły.

Mia to grzeczna, ułożona dziewczyna, przeciętna uczennica i, przede wszystkim, uzdolniona wiolonczelistka z wielkimi marzeniami na przyszłość, wspaniałą rodziną, kochającym chłopakiem oraz wspierającą najlepszą przyjaciółką. Nic nie wskazuje na to, że pewnego dnia jej normalne życie ma ulec tak ogromnej zmianie – w wypadku samochodowym giną jej rodzice oraz młodszy braciszek, Teddy. Mia również ucierpiała, ale na razie znajduje się w stanie zawieszenia pomiędzy życiem a śmiercią. Musi podjąć najważniejszą decyzję w swoim życiu: czy odzyskać przytomność, czy przestać walczyć i odejść? Przygotowując się do rozstrzygnięcia dylematu, Mia wspomina swoje dotychczasowe życie, snując opowieść o radości i samotności, o rodzinie oraz o szukaniu swojego miejsca na ziemi.

Pomysł był naprawdę dobry. Może nie innowacyjny, ale mogło z tego powstać coś naprawdę intrygującego przy odpowiednim pokierowaniu fabułą. Niestety, na pomyśle się skończyło. W Zostań, jeśli kochasz zdecydowanie brakuje płynności, mam wrażenie, jakby ktoś przyszedł z nożyczkami, pociął fabułę na fragmenty, a potem w przypadkowej kolejności połączył je w całość, dlatego w książce jest dużo chaosu. Obecna sytuacja występuje zamiennie z retrospekcjami, czasami zgrabnie się ze sobą przeplatając, ale przez większość czasu trudno było się domyślić, dlaczego dane wspomnienie wylądowało akurat w tym momencie walki Mii o życie. Zakłócało to odbiór, wzbudzając ogólną dezorientację. Takie zgrzyty naprawdę nie są mile widziane, zwłaszcza że to nie był debiut autorki.

Niewątpliwym plusem tej powieści jest prosty język, który sprawia, że książkę czyta się bardzo szybko oraz przyjemnie, właściwie nie zauważając upływającego czasu. Problemem jest jednak fakt, że chociaż czyta się to dobrze, to jednak Zostań, jeśli kochasz nie zmusza do głębszej refleksji. Można ją połknąć w kilka godzin, ale nie należy do typu powieści, które zostawiają po sobie w twojej pamięci ślad; książka ta nie wywołała zadumy, chociaż wydaje się, że przy poruszeniu podobnego tematu powinna się ona pojawić. Tej historii zdecydowanie brakuje głębi – bohaterowie są papierowi i cały czas powielają te same wzorce zachowań zaprezentowane na początku, a wszystko jest wprost doskonałe: idealna rodzina, idealna miłość, wprost idealne życie, brak na nim jakiejkolwiek skazy i ta cukierkowatość uderza po oczach. Zostań, jeśli kochasz to mało wymagająca powieść stylizowana na pełną uczuć historię o dojrzewaniu do podejmowania ważnych, życiowych decyzji, ale dla mnie jest ona po prostu naciągana i nie wzbudziła we mnie żadnych emocji, dlatego nie do końca rozumiem ten zachwyt nad nią.

Zostań, jeśli kochasz to książka raczej średnia, która mnie nie poruszyła. Zapowiadała się naprawdę nieźle, jednak brak głębi, naciągane wątki, sztuczność związku Mii i Adama sprawiły, że widzę w niej jedynie możliwość wieczornego rozluźnienia. Cała historia nie wypada źle, wykorzystanie muzyki jako jednego z głównych wątków jest całkiem udane, jednak poza tym wydaje się, że bohaterowie nie mają nic do zaoferowania, podobnie jak reszta książki. Mimo to mam zamiar sięgnąć jeszcze po inne książki Gayle Forman, bo Zostań, jeśli kochasz całkowicie jej dla mnie nie skreśla.


Duologia Jeśli zostanę:
Zostań, jeśli kochasz // Wróć, jeśli pamiętasz

You Might Also Like

24 KOMENTARZY

  1. Miałam okazję czytać chyba wszystkie książki autorki, jakie wyszły na polski rynek i ta nie należy do najlepszych. Szczerze mówiąc już bardziej do gustu przypadła mi druga część tej historii.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam, aczkolwiek nie zrobiła na mnie dużego wrażenia. Obejrzałam też film, który w moim odczuciu jest lepszy od książki. Uważam, że od jakiegoś czasu autorzy wykorzystują motyw choroby, który nie wiedzieć czemu stał się bardzo popularny, i powstaje mnóstwo książek o podobnej tematyce. To się w końcu zrobiło nudne ;/

    Pozdrawiam,
    Czytanie Naszym Życiem

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam tę książkę niedawno i mam podobnie zdanie do Ciebie - całkiem przeciętna historia miłosna, do przeczytania w jeden wieczór. Spodziewałam się czegoś nieco lepszego...
    Pozdrawiam cieplutko
    Dominika z booksofsouls.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi tam ta książka się podobała, choć nie była też najwspanialsza, jednak uważam, że na pewno jest lepsza niż drugi tom. Pisarka ma indywidualny styl, który nie każdemu się podoba, a mi nawet przypadł do gustu, jest okej.

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    SZELEST STRON

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam wiele książek tej autorki ( Zostań, jeśli kochasz też) i to jest jej najgorsza powieść. Liczyłam na drugą część, ale tylko męczyłam się podczas jej czytania :( szkoda, bo pomysł był dobry

    http://oddychajaca-ksiazkami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi do gustu bardziej przypadła ekranizacja, ale co do serii to tragedii nie ma, pozdrawiam i zapraszam do mnie Ola z pomiedzy-ksiazkami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdecydowanie nie moje klimaty, ta książka wydaje mi się cóż... melodramatyczna, a ja takie odrzucam, szukam dobrej obyczajówki/romansu, a nie czegoś średniego, jak ta książka.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zgadzam się, że w pewnym momencie tej książki było pełno w blogosferze, jednak ja mam wrażenie, że jestem za stara na takie historie :P Skoro na dodatek opowieść nie wywołuje większych emocji i można spokojnie odłożyć ją na półkę, bez wracania myślami do treści, to chyba dobrze zrobiłam, odpuszczając sobie lekturę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam jakiś czas temu. Akurat mi się spodobała, chociaż z perspektywy czasu jest o wiele więcej lepiej zrobionych historii, to fakt. ;)
    P.S. Genialne zdjęcie!
    Pozdrawiam,
    A.

    http://chaosmysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Podpisuję się pod tą recenzją rękami i nogami. Tyle o niej głośno, że taka niesamowita, wzruszająca... Dla mnie to taki przeciętniak. Jakby nie było wokół niej takiego szumu to już bym dawno o niej zapomniała.

    Pozdrawiam, Przy gorącej herbacie

    OdpowiedzUsuń
  11. kiedyś bardzo chciałam ją przeczytać, ale teraz nie bardzo mnie do niej ciągnie. za dużo szumu się wokół niej zrobiło :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam inną serię pani Forman "Ten jeden dzień" i naprawdę mi się podobała. Była lekka i miło mi się ją czytało. Faktycznie wobec tej serii było dużo szumu i dużo różnych opinii, jednak sama zamierzam ją przczytać i sprawdzić :) :)
    Pozdrawiam Juliet z bloga zapiskizgredka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Hmm, ja osobiście nie mam zamiaru czytać tej serii, a Twoja opinia tylko mnie w tym upewniła. Aczkolwiek moja ulubiona booktuberka - Maja K., i wielu innych recenzantów uważa, że drugi tom o wiele lepszy ;)
    Pozdrawiam,
    Viks Follow

    OdpowiedzUsuń
  14. Mnie naprawdę zastanawia fenomen tej powieści. Pomysł ciekawy, ale z wykonaniem były pewne, yy problemy? Coś tutaj dla mnie ewidentnie nie wyszło, nie wzruszyło mnie ani nie poruszyło. A szkoda, bo liczyłam na zdecydowanie więcej ;)

    Pozdrawiam
    Caroline Livre

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie czytałam aczkolwiek na czytniku mam. Nie wiem jakoś nie mogę nabrać chęci, boję się że nie będę zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam podobne zdanie o tej powieści. Film bardzo mi się podobał, wzbudził we mnie wiele emocji, ale książka była niestety średnia. Po drugi tom na pewno nie sięgnę ://

    OdpowiedzUsuń
  17. Czytałam już trzy książki tej autorki i muszę się zgodzić, wielkiego talentu to ona nie ma albo jeszcze go nie zaprezentowała. Co prawda nie czytałam "Zostań, jeśli kochasz", ale teraz już nie mam na nią ochoty. Jakoś twórczość Gayle Forman aż tak nie przekonuje mnie do siebie, ale film na podstawie tej książki był naprawdę przyjemny :)
    Pozdrawiam
    http://elfiastaaczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja mam taki sam dylemat jak ty- wszyscy się zachwycają, a mnie do jej książek nie ciągnie. Po prostu, wydaje mi się że wolę fantastykę i dałabym jej gorszą ocenę niż ty :P
    Pozdrawiam!
    http://fanofbooks7.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Kompletnie nie rozumiem fenomenu tej książki. Według mnie była całkiem przeciętna. Nie powaliła mnie na kolana i na pewno nie sięgnę po kontynuację ;)

    litery-na-papierze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie czytałam właśnie ze względu na to, że zrobiło taki wielki hałas. Moja koleżanka zachwyca się strasznie twórczością Forman. Ja też nie do końca jestem do niej przekonana, choć zamierzam dać jej kiedyś szansę :).
    Pozdrawiam i czekam na więcej recenzji :D.

    #SadisticWriter
    http://zniewolone-trescia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja również wybrałam Zostań jeśli kochasz na moje pierwsze spotkanie z twórczością Gale Forman, z tym, że lektura jeszcze przede mną. Powieść leży sobie na półce i 'dojrzewa', choć z biegiem czasu wcale nie nabieram ochoty na czytanie ;).

    OdpowiedzUsuń
  22. Twórczość autora jeszcze przede mną :) ale kiedyś chciałabym nadrobić :)
    http://reading-mylove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetna recenzja! Książka momentami mi się podobała, a czasem miałam ochotę ją zamknąć i zakończyć swoją przygodę z nią. Przeczytałam książkę "Byłam tu" tej autorki i zdecydowanie bardziej mi się ona spodobała.

    joolsandherbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Czyli na recenzje Wróć, jeśli pamiętasz nie ma co liczyć ? Jestem ciekawa jak byś ją opisała bo dla mnie była jeszcze gorsza i bardziej naciągana niż Zostań, jeśli kochasz. :)

    http://kulturajasniepanie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Witaj drogi Czytelniku!
Każde Twoje słowo sprawi mi wiele radości, niezależnie czy są to słowa pochwały, krytyki, obietnica przeczytania recenzowanej książki w przyszłości - wszystko wywoła na mojej twarzy geekowaty uśmiech.

Google+ Followers