Starter, czyli przerażająca wizja przyszłości nastolatka

16:35


Początkowo w ogóle nie miałam zamiaru sięgnąć po Starter Lissy Price. Sam pomysł na wypożyczanie swojego ciała starym ludziom na dłuższy okres czasu za pieniądze wydawał mi się być odpychający, w dodatku wszystkie scenariusze, które rodziły mi się w głowie po przeczytaniu enigmatycznego opisu z tyłu okładki, wydawały mi się być mało interesujące. Uległam jednak czarowi licznych recenzji, błyszczącej okładki (która dziewczyna mogłaby się temu oprzeć?) i wyprzedaży, na której zdobyłam książkę za połowę ceny i liczyłam, że mimo mojego braku przekonania Starter okaże się być strzałem w dziesiątkę.

Callie Woodland to nastolatka żyjąca w świecie po wojnie bakteriologicznej, w którym nie ma ludzi między szesnastym a sześćdziesiątym rokiem życia. Młodzi, Starterzy, żyją na ulicy lub trafiają do zakładów dla nieletnich, są pozbawieni niemal wszystkich praw i z trudem walczą o przeżycie w ciężkich warunkach. Starzy, Enderzy, osiągają wiek dwustu lat i mogą sobie kupić wszystko, w tym również drugą młodość w ciele nastolatka dzięki firmie Prime Destinations i jej rewolucyjnemu chipowi. Rodzice Callie umarli, a ona samotnie opiekuje się siedmioletnim braciszkiem, który poważnie choruje. Jest zdeterminowana, aby zapewnić mu lepszą przyszłość oraz wspaniałą opiekę medyczną, dlatego zgłasza się do firmy i zostaje dawcą ciała. Jednak neurochip umieszczony w jej głowie ma awarię i Callie zaczyna odkrywać, że plany Prime Destinations są dużo gorsze, niż początkowo mogła przypuszczać.

Przedstawiona w książce wizja przyszłości jest naprawdę przerażająca. Od początku idea wynajmowania młodego ciała przez Enderów budziła mój sprzeciw, ale podczas czytania on jedynie rósł. Przedstawiony w Starterze świat jest niepokojący, chociaż jednocześnie wciągający, łatwo było się w nim zanurzyć i śledzić losy naszej bohaterki. Niektóre kwestie nie zostały jednak odpowiednio wyjaśnione i przemyślane - podanie szczepionki seniorom z punktu widzenia ich późniejszej przydatności było nielogiczne. W końcu całe społeczeństwo opiera się na ludziach młodych i silnych, zdolnych do pracy, a więc właśnie na tych przynależących do przedziału wiekowego od dwudziestu do sześćdziesięciu lat. Pozbawienie ich szczepionki było bezsensownym posunięciem. Brakuje mi również dokładniejszego przedstawienia tego świata, chętnie poczytałabym o Starterach i życiu na ulicy. Zostało to potraktowane pobieżnie.

Mam wrażenie, że również bohaterowie zostali potraktowani powierzchownie - trudno wyodrębnić w nich poszczególne cechy charakteru. Callie jest odważna, niezależna, zdolna do poświęceń i zawzięcie dąży do wyznaczonego sobie celu, ale brakuje jej tego czegoś, na tle wszystkich wydarzeń wypada blado. Blake również mnie nie zachwycił, chociaż autorka widocznie starała się z niego stworzyć obiekt pożądania. Pozostaje on po prostu mdły, a wątek miłosny między tą dwójką wypada kiepsko i niewiarygodnie. Chociaż Callie wie, że musi wykazać się jak największą ostrożnością, by nikt nie domyślił się, że z wynajmem jej ciała nie wszystko jest w porządku, to jednak niemal od razu rzuca się w ramiona bogatego Blake'a, o którym nic nie wie. Na szczęście romans nie jest głównym trzonem powieści, a dzięki zwrotowi akcji na samym końcu musiałam nieco zmienić swoje zdanie na temat banalności tego wątku, jednak nadal pozostaje on dla mnie widocznie słabym punktem. Zupełnie inne odczucia mam w przypadku Michaela, przyjaciela Callie, który opiekuje się jej bratem pod jej nieobecność i żałuję, że został on przedstawiony w raptem trzech scenach, przez co nie mogłam go bliżej poznać, ale zdecydowanie mu kibicuję. Tak naprawdę najbardziej polubiłam Tylera, młodszego braciszka Callie, który okazał się być kochanym brzdącem i sceny z nim należały zdecydowanie do najjaśniejszych punktów książki.

Pierwsza połowa Startera jest dość przewidywalna, ale w dalszej części akcja przyśpiesza i pojawia się wiele ciekawych zwrotów akcji, które niejednokrotnie mnie zaskoczyły. Wydawało mi się, że wszystko wiem i to już koniec, ale wtedy działo się coś nieoczekiwanego. Książkę czytało mi się naprawdę szybko, chociaż jakoś specjalnie mnie nie porwała. Lissa Price usnuła zaskakującą opowieść o świecie, w którym ludzkość zmierza w złym kierunku i chociaż ostatecznie przekonałam się do tego pomysłu, który jest powiewem świeżości wśród książek dystopicznych, nie mogę powiedzieć, że jego potencjał został w pełni wykorzystany.

5/10

You Might Also Like

17 KOMENTARZY

  1. Zainteresowała mnie ta książka, lubię takie gwałtowne zwroty akcji, ale tak żeby się nie pogubić. Więcej nie wiem, co napisać o tej książce.
    U mnie nowy post, zapraszam.

    http://odbicie-lustra.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. No nie wiem. Nie wiem czy chcę się męczyć przez nijaką pierwszą połowę, nawet po to, by dotrwać do drugiej, która MOŻE, ale NIE MUSI, spodobać mi się bardziej. Od początku byłam negatywnie nastawiona do tej powieści i niestety nikt jeszcze mnie do niej nie przekonał. ;) Poza tym, z natury jestem romantyczką i nie podoba mi się, że także wątek miłosny został potraktowany tak źle, jak ty go przedstawiasz.
    Zdanie o książce nie zmieniam, jeśli kiedyś mi się napatoczy, powiedzmy w bibliotece - być może wezmę.
    Ale w innym wypadku, wątpię, bym zawracała sobie nią głowę. :)
    Powodzenia w blogowaniu!
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  3. Hah, wiele już o tej książce słyszałam, le nie jestem nią wcale, a wcale zainteresowana, wydawała mi się własnie taką przewidywalną powieścią, w której pomysł przerośnie autorkę, albo ona wykorzysta ten motyw jakoś "źle", widzę, że nie wiele się pomyliłam. Szkoda zmarnowanego potencjału, Twoja recenzja udowodniła mi, że mam nosa, jeśli chodzi o unikanie średnich książek.
    LeonZabookowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Post jak zwykle świetny, a ja wpadłam na chwilę zaprosić Cię na KONKURS na moim blogu. :) Do wygrania świetna, bardzo kreatywna książka! Zerknij, może Ci się spodoba i weźmiesz udział? :)
    alexandrak-blog.blogspot.com KLIK!



    OdpowiedzUsuń
  5. Od samego początku ta książka mnie nie przekonała. W ogóle nie mam na nią ochoty, tym bardziej że jest to dystopia, których ostatnio zaczęłam unikać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Byłam zainteresowana tą książką, ale po Twojej opinii nie jestem już pewna tego czy chce ją przeczytać. Nie lubię, gdy świat i bohaterowie opisani są powierzchownie. Może, gdy zobaczę książkę w bibliotece to po nią sięgnę :)

    http://w-swiecie-fikcji.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi Starter bardzo podobał <3 Niecierpliwie czekam na kolejny tom! Jestem ciekawa jak autorka zakończy historię Callie :3
    Pozdrawiam
    my-life-in-bookland.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Swego czasu miałam ogormną ochotę na "Starter", teraz już mi przeszło.
    Teraz wydaje mi się kolejną dystopią, przewidywalną, oczywiście z romansem, a jakże -.-.
    A skoro postacie są słabo dopracowane, świat też, a mam przemęczyć się przez połowę, to chyba jednak wolę sięgnąć po coś innego :P.
    Chociaż ta okładka jest przecudowna, chętnie bym ją postawiła na półce do paczania :P.
    City of Dreaming Books

    OdpowiedzUsuń
  9. Wydaje mi się, że ta książka nie jest dla mnie. Pewnie bym się z nią tylko męczyła :)
    http://skrytaksiazka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Po pierwsze - przepraszam, że wpadam tak późno, ale nie miałam zupełnie czasu wcześniej!
    Po "Startera" miałam sięgnąć już dawno, bo kocham dystopie a tej okładce nie mogę się oprzeć! ^^
    Dałaś jej dość niską ocenę, co nieco mnie do niej zniechęca - większość książek, które teraz czytam właśnie w połowie zaczynają być ciekawe.. :/ Postacie nierozbudowane? Oh! Cóż za zbrodnia - bohaterowie to dla mnie jedna z najważniejszych części każdej lektury!
    Mam bardzo dużo na głowie, ale teraz mam ochotę sama przekonać się, czy jest tak jak mówisz. Z drugiej strony, tyle planów i tak mało pieniędzy ;c Ale okładka <3
    Lecę szukać promocji! ^^
    Pozdrawiam serdecznie i szczerze dziękuję za komentarz ♥
    wyspa-ksiazek1.blogspot.com

    PS. To bardzo fajna i profesjonalna recenzja! <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam, mam na półce. Świetna książka!!! Uwielbiam ją i byłam bardzo zachwycona. Ciekawy pomysł, świetna bohaterka. Z niecierpliwością czekam na "Ender" 2 część, już liczę dni. Szkoda że Tb aż tak bardzo się nie spodobała :(
    Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj, dałaś mi do myślenia, czy faktycznie po nią sięgnąć. Może poczekam, aż będzie w bibliotece?
    Nominowałam Cię do LBA, zerkniesz?
    http://blondie-in-wonderland.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Dałaś mi spojrzenie na książkę i jestem jej bardzo ciekawa! Najwyższa pora wyciągnąć po nią łapkę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Od dawna interesuje mnie ta książka i mam zamiar ja przeczytać tym bardziej, że we wrześniu wychodzi druga część ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Na tę książkę poluję od dawna. Muszę ją przeczytać i wyrobić własne zdanie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Od dawna ta książka jest na liście ''przeczytaj jak najszybciej''. Odrobinę zmartwiłaś mnie tymi niedoskonałościami, które zauważyłaś. Jednak to nie zmienia mojego punktu widzenia, jakkolwiek maly by on nie był, i bardzo chcę ją przeczytać. :-)
    Pozdrawiam, Antosia :)
    Antosia czyta blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam mieszane uczucia - z jednej strony bardzo chciałabym ją przeczytać i przekonać się na własnej skórze jak wygląda ten dystopijny świat wykreowany przez autorkę; z drugiej strony nie jestem pewna czy pasuje ona do mojego książkowego klimatu. Chyba jest ze mną coś nie tak, bo okładka nieco mnie przeraża :D
    Pozdrawiam!

    The Bookhood by Mary Palmer

    OdpowiedzUsuń

Witaj drogi Czytelniku!
Każde Twoje słowo sprawi mi wiele radości, niezależnie czy są to słowa pochwały, krytyki, obietnica przeczytania recenzowanej książki w przyszłości - wszystko wywoła na mojej twarzy geekowaty uśmiech.

Google+ Followers