Czytelnicze nawyki tag

13:53


1. Czy masz w domu konkretne miejsce do czytania?
Czytam tylko i wyłącznie na swoim łóżku. Nie wiem, dlaczego tak jest, ale dla mnie to po prostu najlepsze miejsce na oddanie się lekturze i zanurzenie w nowym świecie. Kilka razy próbowałam czytać gdzieś indziej, ale to po prostu nie jest to, chociaż może to wynikać z moich ogromnych trudności do zmieniania przyzwyczajeń. 

2. Czy w trakcie czytania używasz zakładek czy przypadkowych świstków papieru?
Kiedyś w ogóle nie używałam zakładek. Zapamiętywałam numer strony, na której skończyłam czytanie i nawet po kilku dniach nie miałam problemu z odnalezieniem tego miejsca. Ostatnio jednak na nowo przekonałam się do zakładek, bo uwielbiam dobierać je kolorystycznie do książek. Ot, taki kaprys pedantki.

3. Czy możesz po prostu skończyć czytać książkę? Czy musisz dojść do końca rozdziału lub okrągłej liczby stron?
Kiedyś miałam absolutnego fioła na punkcie kończenia czytania, gdy skończyłam rozdział i nie było zmiłuj. Tak jak lubię zaczynać naukę o godzinach, które mają okrągłą liczbę minut. Później jednak rozpoczął się okres, w którym namiętnie połykałam książki w kilka godzin, w ogóle się od nich nie odrywając i kiedy wyleczyłam się również z tego, skończenie czytania nawet w samym środku rozdziału nie stało się dla mnie problemem. Chyba że akurat mam do czynienia z wyjątkowo wartką akcją, wtedy odkładanie książki, by pomóc w czymś mamie, fizycznie boli.

4. Czy pijesz albo jesz w trakcie czytania?
Nie, nie i jeszcze raz nie. Moje książki są wręcz nieskazitelne, a coś takiego stanowiłoby zagrożenie dla stron. Dlatego herbatę piję przed/po przeczytaniu lub w przerwach.

5. Czy jesteś wielozadaniowa? Czy potrafisz słuchać muzyki lub oglądać film w trakcie czytania?
U mnie to nie do końca tak działa. Potrafię się wyłączyć - to znaczy, gdy dookoła jest wyjątkowo głośno, a ja zabieram się za czytanie, jestem w stanie całkowicie ignorować otoczenie, nie zwracać uwagi na jakiekolwiek bodźce słuchowe, jakby ich w ogóle nie było, bo maksymalnie skupiam się na tym, co mam przed oczami. Więc mogłabym czytać, gdy w tle leciałaby muzyka lub film, ale nie zwracałabym na to najmniejszej uwagi, dlatego mija się to z celem.

6. Czy czytasz jedną książkę czy kilka na raz?
Wzbraniałam się przed czytaniem kilka książek na raz i w zasadzie tego nie robię. Zdarza się jednak, że jakaś książka jest wybitnie nudna, a ja nie chcę jej odłożyć całkiem na bok - wtedy czytam ją na zmianę z jakąś bardziej interesującą powieścią i tak staram się dobić do końca.

7. Czy czytasz w domu czy gdziekolwiek?
W domu. Znajome otoczenie sprawia, że książkę odbieram w inny sposób, chociaż trudno to wytłumaczyć.

8. Czy czytasz na głos czy w myślach?
W myślach. Ale jeżeli jakiś fragment okaże się być dla mnie wyjątkowo trudny do zrozumienia albo zdanie jest długie, złożone i dziwnie skonstruowane, wtedy czytam je na głos, aby ułatwić sobie zrozumienie. 

9. Czy czytasz naprzód, poznając zakończenie? Pomijasz fragment książki?
Wiedziałam, że nadejdzie moment w moim życiu, kiedy będę się musiała wyspowiadać ze swojego okropnego nawyku czytania zakończeń. Zanim rozpocznę daną książkę, zawsze zaglądam na tył i czytam ostatnie zdanie. Oczywiście to ma być tylko ostatnie zdanie, które przemienia się w ostatni akapit, a potem też w przedostatni akapit... Wiele razy zdarzyło mi się później tego żałować, bo znajdowały się tam najważniejsze rozwiązania, a ja chodziłam wściekła przez kilka dni i traciłam ochotę na przeczytanie książki. Mimo to nie potrafię z tego zrezygnować, chociaż teraz bardzo pilnuję, aby to było naprawdę tylko ostatnie zdanie.

10. Czy zaginasz grzbiet książki?
Nie, jestem absolutną pedantką i moje książki wyglądają na nieczytane, są w idealnym stanie. Dbam o to, by nie pojawiło się na nich nawet najmniejsze zagniecenie, ale książki mojego taty wyglądają jak po przejściu huraganu i patrzenie na ich wygięte grzbiety jest dla mnie strasznym przeżyciem.

11. Czy piszesz w książkach?
Nie. Jeżeli mam jakieś uwagi, piszę je na małych, kolorowych karteczkach i wsadzam je pomiędzy strony.

Za nominację dziękuję Wiktorii. To pierwszy tag na blogu, wydawało mi się, że będzie najlepszy na pierwszy ogień. Nikogo nie nominuję, bo jest on tak popularny, że prawdopodobnie wszyscy macie go już za sobą, ale jeśli w Waszym gronie znajdzie się ktoś, kto jeszcze się za niego nie zabrał, niech czuje się przeze mnie nominowany. 

You Might Also Like

29 KOMENTARZY

  1. Najwygodniejsze miejsce na świecie: własne łóżko. Też najczęściej czytam właśnie tam. Czasem bardzo dziwnie to wygląda, kiedy jestem tak obolała, że muszę znaleźć sobie inną, wygodniejszą pozycję do leżenia. Czasem wygląda to komicznie, a czasem wręcz strasznie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Moim dziwnym nawykiem jest to, że nie kupię książki z brzydką okładką. Gdy zobaczę ładną okładkę, czytam tytuł, opis, potem pierwsze i ostatnie zdanie, nigdy więcej. Jeśli wszystko jest dobrze, kupuję ją :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. High five! Jestem wzrokowcem i chyba nie zdarzyło mi się jeszcze przeczytać książki, której okładka byłaby po prostu brzydka. Chociaż o kilku słyszałam naprawdę dobre opinie, więc wypadałoby to w najbliższym czasie zmienić ;)

      Usuń
  3. Ja bym nie potrafiła zapamiętać strony książki, na której skończyłam, nie wyobrażam sobie tego. :)

    http://recenzandia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Aż tak... pedantycznie? Na prawdę? Jestem z natury dość roztrzepaną osobą, wrzucam książki nie raz, gdzie popadnie - do plecaka, do torby, do walizki.... zakładka? Kawałek papieru. Jedzenie może nie, ale czytanie czy czymś średnio wciągającym? Czemu nie. Nie umiałabym tak chyba :D Ale potem moje książki wyglądają jak wyglądają.
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja, stesty lub niestety, jestem bardzo ułożoną osobą, wszystko ma swoje miejsce. Absolutny perfekcjonizm od początku do końca i wiem, że to może brzmieć wręcz strasznie, ale ja po prostu tak mam :)

      Usuń
    2. Czasem lepiej tak, a czasem nieźle to musi w życiu przeszkadzać ;P Ja po prostu wyłożę z założenia, że rzeczy są po to, by ich używać, a użytkowanie jest równe jakimś tam zniszczeniom.

      Usuń
  5. Moim ulubionym miejscem do czytania jest łóżko - jak książka jest denna od razu mogę zasnąć - haha <3
    Jeszcze tego tagu nie robiłam więc koniecznie muszę go zrobić :3
    Pozdrawiam serdecznie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też jakiś sposób na nudną książkę xD
      Zrób go koniecznie!

      Usuń
  6. Też właśnie miałam problem z nominacjami . Ale cieszę się że odpowiedziałaś na pytanka c:

    OdpowiedzUsuń
  7. Doskonale znam ten ból. Do niejednej książki zraziłam się tylko dlatego, że przeczytałam ostatnią stronę, czy nawet w ekstremalnych przypadkach rozdział. Ostatnio staram się z tym walczyć i po trochu mi się to udaje, ale skutkuje to wolniejszym i żmudniejszym czytaniem.
    Ps: Widzę, że nie tylko ja jestem pedantką ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojejjej. Tyle pytań, na które odpowiedzialabym tak samo. Nawet nie wiesz ile mamy ze sobą wspólnego :p
    Również uwielbiam czytać w swoim łóżku i robię to przeważnie w nim.
    Kiedyś miałam ponownie jak Ty, że musiałam doczytac każdy rozdział do końca. Wtedy mogłam odłożyć książkę. Teraz jeśli oczywiście akcja na to pozwala, mogę zakończyć czytanie w dowolnym momencie.
    Również wyłączam się totalnie podczas czytania. Nie zwracam uwagi na dźwięki i obrazy.
    Nie mogę czytać kilku książek na raz. No po prostu nie.
    Podobnie jak Ty czytam na głos tylko wtedy gdy nie mogę sobie poradzić z jakimś fragmentem lub zdaniem :)

    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Super tag.
    Pozdrawiam.
    http://miedzy--stronami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja zawsze używam zakładek. Taki nawyk. Poza tym uwielbiam kupować coraz to nowsze kartoniki np. w Matrasie :D. Za to również przeważnie nie czytam wielu książek na raz. Wolę się skupić porządnie na jednej niż na kilku.
    Ogółem bardzo ciekawy tag i równie ciekawe odpowiedzi! :)
    Pozdrawiam!
    ilmiogattonero.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Jej, masz na prawdę dobrą pamięć. Zapamiętać numer strony nawet przez kilka dni? Dla mnie to by było niemożliwe.
    Pozdrawiam!

    P.S. Nominowałam Cię do TAGu Mapa Kulturalna ;)
    Zapraszam:
    http://blondie-in-wonderland.blogspot.com/2015/08/tag-miasteczko-literackie-mapa.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja do tego TAG-u dodałabym jeszcze: czy czytasz jedną książkę kilka razy (np. dlatego, że tak bardzo Ci się spodobała), czy raczej wolisz odkrywać nowe historie, nowych bohaterów i do tych już przeczytanych nie wracasz?
    Ja swego czasu też nie byłam przekonana do zakładek, ale teraz nie wyobrażam sobie bez nich życia :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedyś zdarzyło mi się jeść podczas czytania i niestety zakończyło się to nie najlepiej dla mojej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Podobno poznawanie wcześniej zakończenia jest dobre, bo można bardziej skupić się na treści, a nie na myśleniu co będzie na końcu.

    Pozdrawiam
    blog--ksiazkoholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Łóżko - najlepsze miejsce do czytania ♥
    Ja do tej pory nie używam zakładek, muszę to wreszcie zmienić ^^
    Zaginanie grzbietów to zło!
    Przyznam, że ja słucha muzyki, gdy czytam, ale odpływam i nie zwracam na nią uwagi, mam nawet wrażenie, że ona pomaga mi się odciąć jeszcze bardziej :)
    http://be-here-now-and-forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo ciekawe odpowiedzi!
    Ja jeszcze nie robiłam tego tagu, więc na pewno zrobię, ale to za trochę bo już mam plan na kolejne 5 postów :P
    RosePerdu Books

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja pedantką nie jestem, ale nigdy, p r z e n i g d y nie zagięłam grzbietu książki :) Uwielbiam mieć je w idealnym stanie. I oczywiście u mnie łóżko też wygrywa ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja jestem bardziej roztrzepana, ale o książki dbam, są święte haha. Czytam wszędzie, jem, piję, 10 książek jednocześnie przekartkowuję. Pewnych nawyków nie da się oduczyć ^^

    *KLIK*

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja nigdy nie czytam końca książek i nie lubię jak ktoś spojleruje i w ogóle zawsze lubie być w takiej "niewiadomej" i wole niewiedzieć co będzie na końcu, ja też lubię szanować książki i moje też są może nie w idealnym stanie, ale na pewno w bardzo dobrym :) Pozdrawiam i zapraszam w wolnej chwili :*
    http://artistically-immediately.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciekawe odpowiedzi. :) Ja również nie potrafię jeść albo pić podczas czytania, ale nie mogę znieść, kiedy w tle gra muzyka. nie potrafię wtedy dostatecznie skupić się na tekście.
    Pozdrawiam, Antosia :)
    Antosia czyta blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja ten tag też mam przed sobą :) i powiedzmy, że poczułem się nominowany ^,^ Też nigdy nie jem ani nie piję podczas czytania, bo już raz zalałem książkę :(

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak możesz czytać zakończenie ! To okropne . Cała "zabawa" na marne :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Jestem ślepa bo nic tu nie pisze tylko to zdjęcie tylko... Lecz kawałek widać tekstu też czytam zakończenie ale w Niezgodnej tego zrobić nie mogę! Świetny blog zostaje tu na dłużej(:
    www.imbirkowy-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetny post ;) jeśli czytanie książek, to tylko na łóżku - zgadzam się! Pozdrawiaam ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Też często zerkam na zakończenie historii :D ale w przeciwieństwie do Ciebie nie wyobrażam sobie czytania bez popijania go herbatką, ooo nie, kubek z herbatą musi być blisko! Fajny tag i oczywiście zacofana ja nie mam go jeszcze u siebie, ale poczułam się nominowana i chętnie się z nim zmierzę :)

    OdpowiedzUsuń

Witaj drogi Czytelniku!
Każde Twoje słowo sprawi mi wiele radości, niezależnie czy są to słowa pochwały, krytyki, obietnica przeczytania recenzowanej książki w przyszłości - wszystko wywoła na mojej twarzy geekowaty uśmiech.

Google+ Followers