LBA #1

12:26


Za nominację do Liebster Blog Award dziękuję Monice z Papierowej wyobraźni.

1. Gdybyś musiała spalić książkę to jaki miałaby tytuł lub przez kogo byłaby napisana?
Myślałam, że to pytanie będzie dla mnie trudne, bo wpadam w rozpacz, gdy pojawi się choćby najmniejsze zagniecenie na okładce, nie wspominając o paleniu książek, ale od razu w mojej głowie pojawił się pewien doskonale wszystkim znany tytuł, a mianowicie Pięćdziesiąt twarzy Grey'a E. L. James. Nie rozumiem, jak ten gniot może być zaliczany do literatury, nie rozumiem, dlaczego sprzedał się w takiej zatrważającej liczbie egzemplarzy i dlaczego doczekał się ekranizacji. To mnie naprawdę przerasta i wciąż nie mogę się z tym pogodzić, mogłabym tu wymienić cały milion powodów, dla których ta książka jest po prostu zła. Zdecydowanie nie byłoby mi szkoda użyć tej książki jako rozpałki i wydaje mi się, że dobrze by się paliła. 

2. Jaką postać z książki uważasz za tragiczną (w sensie tego, co przeżyła, co ją/jego spotkało)?
Taką postacią dla mnie jest Nastya z książki Katji Millay Morze spokoju. Zacznę od tego, że jestem absolutnie zakochana w całej książce, w sposobie pisania autorki, to jedna z najbardziej niezwykłych historii, z jakimi miałam do tej pory do czynienia. Piekło, przez które przeszła Nastya, zostaje całkowicie odkryte dopiero na sam książki i nie chcę wam niczego zdradzić, ale została naprawdę poważnie doświadczona przez życie, a sposób, w jaki sobie z tym radzi, jest niezwykły i pokazuje, że człowiek może być jednocześnie kruchy i silny.

3. W jakim książkowym świecie żyłoby ci się najlepiej?
Trudno wybrać jeden świat, w którym żyłoby mi się najlepiej. Wydaje mi się, że dobrze odnalazłabym się w realiach stworzonych przez Ricka Riordana, bo uwielbiam grecką mitologię, ale z drugiej strony już zawsze będę marzyła o przyniesionym przez sowę liście z Hogwartu. No bo naprawdę, kto nie chciałby żyć w świecie Harry'ego Pottera?

4. W jaką książkową postać chciałabyś się wcielić, gdybyś mogła zagrać w filmie?
Chętnie zagrałabym Scarlet z książki Marissy Meyer, bo mamy dość podobne charaktery, jest uparta, zawzięta, potrafi zadbać o siebie i zawsze ma coś do powiedzenia. W dodatku na planie filmowym na pewno panowałby niesamowity klimat, bo książki tej autorki mają bardzo ciekawy charakter - odrobinę bajkowy, odrobinę futurystyczny, więc na pewno plan zapierałby dech w piersiach. No i Wilk! 

5. Gdybyś miała możliwość współpracy z pisarzem nad nową powieścią to kogo być wybrała?
Kolejne pytanie, nad którym nie musiałam się długo zastanawiać! Chciałabym pracować razem z Samanthą Shannon, autorką Czasu Żniw i Zakonu Mimów, bo uważam, że wykreowała niesamowity świat, jej pomysły i sposób, w jaki dopracowała każdy detal fabuły wywarły na mnie naprawdę ogromne wrażenie i wydaje mi się, że współpraca z kimś, kto ma tak wielką wyobraźnię, byłaby inspirującym przeżyciem.  

6. Jaki jest twój ulubiony gatunek książek?
Trudno powiedzieć, staram się nie ograniczać do jednego i cały czas próbować nowych rzeczy, aby poszerzać czytelnicze horyzonty. Potrafię zachwycić się powieścią dziejącą się na statku kosmicznym, by po chwili zakochać się w NA (rzadko mi się zdarza, ale zdarza), "czystej" fantastyce lub steampunku. 

7. Kto według ciebie jest najlepszym pisarzem gatunku, który wymieniłaś w pytaniu 6?
Oczywiście musiałam sobie utrudnić życie, bo nie byłabym sobą. Nie wydaje mi się, żebym miała jakiegoś ukochanego autora, na którego książki czekałabym z wielkim zniecierpliwieniem. Co prawda mam grupę pisarzy, po których nową pozycję sięgnęłabym bez zastanowienia, gdyby taka wyszła, ale nie mogę powiedzieć, że mam jednego, w stu procentach uwielbianego autora. Przechodzę raczej coś w rodzaju faz - kiedyś byłam zakochana w Trudi Canavan, później w Ricku Riordanie, następnie w Lauren Oliver i tak dalej, ale w końcu zauroczenie mija, choć sentyment zostaje, a ja znajduję sobie nowego autora. 

8. Jaka jest Twoja ulubiona książka i z jaką piosenką ci się ona kojarzy?
Nigdy nie pyta się mola książkowego o ulubioną pozycję! Wybranie takowej jest po prostu niemożliwe. Istnieje cała masa książek, które zaliczam do swoich ulubionych, ale dopasowanie do nich wszystkich odpowiednich piosenek byłoby ogromnym wyzwaniem, więc podam tylko jedno zestawienie. Jest to Przegląd Końca Świata. Deadline Miry Grant i piosenka zespołu Linkin Park Iridescent.



9. Gdybyś miała stworzyć czasopismo poświęcone książkom, jaki chwytliwy tytuł byś mu nadała?
Nie mam pojęcia. To trudne pytanie, a ja nigdy nie byłam specjalnie dobra w nadawaniu tytułów i to dotyczy wszystkiego - własnych opowiadań czy prezentacji do szkoły. To wymagałoby dłuższego zastanowienia, ale na pewno chciałabym, żeby był zabawny, może sarkastyczny. Kocham sarkazm. Podobno go nadużywam, jednak to najlepsza broń przeciwko wszystkim idiotom.

10. Czy uważasz, że książka elektroniczna wyprze książkę tradycyjną z rynku księgarskiego?
Mam nadzieję, że nie! Co prawda to już się dzieje w niektórych krajach, przykładem jest choćby Wielka Brytania, ale Polska jest sto lat za Murzynami. No może nie do końca, ale mam wrażenie, że nasz kraj jest bardzo przywiązany do tradycji i nie chodzi o to, że nie pragniemy postępu, a po prostu rozumiemy wartość przeszłości, dlatego myślę, że książki tradycyjne jeszcze długo będą królowały na naszym rynku.
Poza tym wszyscy, którzy kochają książki, są zgodni - ebook jest dobry na chwilę, nic nie może się równać zapachowi książki, szelestowi przerzucanych stron, możliwości dotknięcia świata, który tworzy się przed naszymi oczami. Ja nigdy nie zrezygnuję z papierowych książek.

11. W jaki sposób można by polepszyć poziom czytelnictwa w Polsce?
Po pierwsze, nie wprowadzać ustawy o cenie książki, bo jesteśmy nastolatkami, którzy zawsze cierpią na niedobór pieniędzy na książki. Bez możliwości okazyjnego kupowania książek w Internecie, jaki będziemy mieli wybór? Raczej niewielki. Poza tym przydaliby się genialni poloniści, którzy z pasją będą opowiadać o książkach i nie będą kazali nam czytać tylko dzieł, z którymi nie potrafimy się identyfikować. Kiedyś, jeszcze w gimnazjum, kilka dziewczyn z mojej klasy przekonało naszego nauczyciela, aby przeczytał Igrzyska śmierci. Zrobił to, podobało mu się i jako lekturę pod koniec roku szkolnego zadał nam właśnie Igrzyska śmierci. Można? Można.

Moje pytania:
1. Jaką książkę planujesz przeczytać od dawna, ale jakoś nigdy nie było okazji?
2. Gdybyś mogła zmienić zakończenie wybranej książki, jakie by ono było?
3. Jaką książkę polecasz wszystkim za każdym razem, gdy pytają cię o opinię?
4. Czy jest książka, której przeczytania żałujesz?
5. Gdybyś była bohaterką książki, jak w jednym zdaniu opisałby cię autor?
6. Na punkcie jakiej piosenki masz obecnie obsesję?
7. Jakie trzy rzeczy zabrałabyś ze sobą na bezludną wyspę?
8. Gdybyś była kolorem, byłabyś...
9. Jaką nadnaturalną zdolność chciałabyś posiadać?
10. Masz jakieś dziwne nawyki czytelnicze?
11. Masz absolutną władzę nad światem przez jeden dzień. Co zrobisz?

A nominuję: Darię, Demetrię, Agusię, Sarę, Triview, Lunatyczkę, Charlotte Andell, Rosemarie, Matyldę, Anię

You Might Also Like

13 KOMENTARZY

  1. Dziękuję za nominację :)
    Postaram się wkrótce odpowiedzieć :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne odpowiedzi.
    Ja mam "Czas żniw" i "Zakon Mimów" przed sobą, ale na pewno przeczytam obie książki. No i muszę nadrobić książki Riordana.

    Pozdrawiam
    blog--ksiazkoholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne odpowiedzi.
    Pozdrawiam.
    http://miedzy--stronami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuje za interesujące odpowiedzi, jestem w pełni usatysfakcjonowana :) "Morze spokoju" jest świetne i naprawdę brawa dla autorki, która pokazała temat trudny przystępnym językiem.

    OdpowiedzUsuń
  5. Również mam nadzieję, że książka elektroniczna nie wyprze fizycznej! :D
    Jak dla mnie 50 twarzy Greya nie było złe, więc na pewno bym jej ie spaliła.. Za to hmm... Myślę, że poświęciłabym jakąś młodzieżówkę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. To, czemu "50 twarzy Grey'a" jest popularne jest wręcz debilnie proste - autorka trafiła w fantazje seksualne współczesnych kobiet, a choć jeśli się czyta cokolwiek, jej styl jest okropny, to dla osób, które z rzadka po książkę sięgną, jest po prostu przystępny i prosty.
    Co zaś do ebooków - to fajna alternatywa na podróż, ale... kindle na półce wygląda dość marnie :D
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzięki za nominacje ;) pierwsza odpowiedź mnie po prostu rozwaliła :'D Na twoim miejscu też zdecydowałabym się na tę odiotyczną powieść :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też chyba spaliłabym "50 twarzy Grey'a", bo dla mnie ta książka to tylko zmarnowany papier, więc równie dobrze mogłaby posłużyć jako rozpałka ;). Oczywiście podpisuję się również pod tym, że moli książkowych o jedną (!) ulubioną książkę się nie pyta. To poważny grzech :D
    Dziękuję również bardzo za nominację. Post niedługo się pojawi, gdyż jesteś już drugą osobą, która mnie w ostatnim czasie nominowała (czym sobie na to zasłużyłam?! :D).
    Pozdrawiam!
    ilmiogattonero.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Super odpowiedzi! Bardzo ciekawa historia z tym przekonaniem nauczyciela do Igrzysk Śmierci. Aż tak trzeba go było przekonywać?. :P
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Aaa, Linkin Park- kocham, kocham, kocham!!! ♥
    Osobiście mi "50 twarzy..." przypadło mi do gustu, ale z gustami się nie dyskutuje ;) Podeszłam do niej na luzie, dzięki czemu mogę powiedzieć, że się jako tako obroniła.
    Zgadzam się, jak dla mnie ta cała ustawa pogorszy i tak już zły poziom czytelnictwa. Nie wyobrażam sobie czekać rok, aż łaskawie obniżą cenę okładkową. To chore. Jeśli wprowadzona zostanie ta ustawa, to jestem święcie przekonana, że już nikt nie będzie kupować książek, co z pewnością będzie korzystne dla bibliotek... :)

    Pozdrawiam,
    Czytelnicze turbulencje

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo dziękuję za nominację:)
    Co do " 50 twarzy...". Mogę skomentować to tylko w jeden sposób:
    PŁOOOOOOOŃ!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawe odpowiedzi, również chciałabym się przeniesć do hogwartu *-* CO do greckiej mitologii Ricka Jordana - nie za bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawe pytania i jeszcze lepsze odpowiedzi. Ogólnie rzecz ujmując, jestem przeciwko LBA, ale u Ciebie wyszło to bardzo sympatycznie.:-)
    Pozdrawiam, Antosia :)
    Antosia czyta blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Witaj drogi Czytelniku!
Każde Twoje słowo sprawi mi wiele radości, niezależnie czy są to słowa pochwały, krytyki, obietnica przeczytania recenzowanej książki w przyszłości - wszystko wywoła na mojej twarzy geekowaty uśmiech.

Google+ Followers