Podsumowanie maja

15:15

Miesiąc chyba największego stresu w życiu już za mną. Dzięki wcześniej zaplanowanym wpisom, udało mi się utrzymać normę i w maju na blogu pojawiło się w sumie 10 postów.
RECENZJE: 6
Magonia, Maria Dahvana Headley
Przypadki Callie i Kaydena, Jessica Sorensen
Love, Rosie, Cecelia Ahern
Od złej do przeklętej, Katie Alender
Chłopak nikt, Allen Zadoff
Wyspa Potępionych, Melissa De La Cruz
INNE POSTY: 4
Stosik #4
Jak zostać złoczyńcą?
Epikbox #4
Unpopular Opinions Book Tag
Najlepszą książką tego miesiąca bezapelacyjnie zostaje powieść Jessici Sorensen Przypadki Callie i Kaydena. Żadna inna lektura nie zbliżyła się poziomem do tego zaskakująco dobrego NA, muszę jak najszybciej zdobyć kontynuację, bo autorka skończyła historię głównych bohaterów w strasznym miejscu. Najgorszą książką zostaje niestety Od złej do przeklętej, czyli drugi tom trylogii Złe dziewczyny nie umierają. Bardzo słaba kontynuacja, w której zabrakło atutów z pierwszej części. Osobiście polecam zapoznanie się ze Złymi dziewczynami..., ale trzymanie się z daleka od drugiego tomu, bo może zniszczyć wrażenia po pierwszym.
Matury w końcu za mną, teraz pozostało mi tylko czekanie do 5 lipca na wyniki. W związku z tym, że zaczęły mi się wakacje, planuję wprowadzić kilka zmian na blogu. Nie bójcie się, nic drastycznego (chyba). Na pewno chciałabym odświeżyć wygląd bloga, stąd moje pytanie - wolicie Disqusa czy bloggera? Możliwość komentowania dotyczy głównie Was, dlatego chciałabym wiedzieć, która opcja jest dla Was przyjemniejsza :) Mam również zamiar wprowadzić w najbliższym czasie nowy cykl, może nawet dwa, jeśli dobrze pójdzie. I oczywiście nadrobić książkowe zaległości, które mi się nazbierały przez ten czas. Wy tego nie odczuliście, ale ja nie przeczytałam żadnej książki od połowy kwietnia i tęskno mi, oj tęskno. O innych zmianach postaram się Was informować na bieżąco i trzymajcie kciuki, żeby to wszystko nie pozostało jedynie w sferze planów ;)

You Might Also Like

22 KOMENTARZY

  1. 10 postów w miesiącu matur? Wow, szacunek :) Ja nie potrafiłbym się zorganizować, by pisać posty na tyle do przodu. Osobiście wolę Disquisa, choć ma kilka wad. Najlepsze jest w nim jednak to, że ma się bliższy kontakt z czytelnikiem. Dzięki informacji o odpowiedzi na Twój komentarz z łatwością można nawiązać ciekawą rozmowę, dyskusję :)
    http://mybooktown.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Disquis ma ten plus, że przychodzą odpowiedzi na komentarze, więc...

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie szczęście, że już po maturach. Jak już skończył się ten stres, to dorwałam się w końcu do książek, wcześniej jakoś tego nie czułam, ale strasznie brakowało mi czytania czegoś innego niż opracowania lektur. ;) Życzę zaczytanego czerwca i miłych najdłuższych wakacji w życiu. :3

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję maja! Oby kolejne miesiące były również pełne książek.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja lubię disqus właśnie dlatego, że wiem kiedy ktoś odpowiedział na mój komentarz, dzięki temu można nawiązać jakąś dyskusję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja osobiście wole bloggera XD Jeśli interesuje mnie rozmowa z kimś, bo zadałam pytanie/ciekawi mnie odpowiedź na komentarz to o tym po prostu pamiętam i sprawdzam, a disqus mnie po prostu irytuje swoją formą.
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie najlepszą książką maja zostaje "Uratuj mnie" francuskiego pisarza Musso (nienawidzę pisać jego imienia, jest takie długie i głupie XD). Do samego końca czytelnik nie wie, jak zostanie rozegrana akcja. Osobiście bardzo polecam jego książki, trzymają w napięciu!
    Pozdrawiam
    http://welcome-to-my-little-big-world.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja tam wolę bloggera :) A co do książek - "Love, Rosie" to dla mnie niekwestionowane cudo, kocham całym serduszkiem!
    Buziaki!
    BOOKBLOG

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jestem zwolenniczką bloggera :) A jak tam ci poszły matury? Mam wielką chrapkę na "Magonię", dlatego muszę koniecznie ją zdobyć w niedalekiej przyszłości! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję wyniku czytelniczego! :) Sama muszę zapoznać się z "Przypadki Callie i Kaydena", bo czytam same pozytywne opinie.
    Pozdrawiam,
    Chaotyczna A.

    http://chaosmysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Będę trzymać kciuki. Na pewno uda Ci się zrealizować wszystkie plany :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Super książki przeczytałaś, i w sumie z podanych przez Ciebie, które czytałam, owszem , Przypadki Callie i Kaydena były najlepsze. ;) A co do wyboru, przy Disqusie szybciej się komentuje, a przy blogerze nie zawsze. Ale mnie to obojętnie i tak i tak jak dla mnie jest okej. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow, podziwiam takie pisanie "do przodu". Ja nigdy nie mogę wyrobić xD
    I zdecydowanie wolę Disqusa ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Disquis czy Blogger? Hmmm.... ja od paru miesięcy korzystam z Disquisa i jestem bardzo zadowolona :D Trzymam kciuki za realizację planów i oczywiście zaczytanego czerwca życzę :)
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Gratuluję udanego maja! W dodatku w ciągu matur? Ja bez matur i nie mogę dojść do ładu! Komentowanie w Disquis jest o tyle lepsze że odpowiedzi na komentarze dostajemy na mail, dzięki czemu możemy prowadzić szerszą dyskusję i mamy bliższy kontakt. Sama zastanawiam się nad tą zmianą ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Gratuluję tak pięknego stosiku. Życzę równie udanego czerwca.

    OdpowiedzUsuń
  17. Gratuluję wyników, stosiku :)
    I zdecydowanie wolę Disqusa, bo wtedy dostaję powiadomienia kiedy ktoś odpowiada na mój komentarz!

    OdpowiedzUsuń
  18. Gratuluję wyników. :) Jeśli chodzi o system komentowania, zdecydowanie wolę Disqus. Wiem, kiedy ktoś mi odpowiada i to jego największa zaleta. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Gratuluję wyniku ;)
    Przez Ciebie non stop po głowie chodzą mi "Przypadki Callie i Kaydena" ;-; Z przeczytanych przez Ciebie książek znam tylko "Love, Rosie" i muszę przyznać, że powieść tę uwielbiam *.*
    Swój głos oddaję na Disqus :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Widać, że maj był dla Ciebie całkiem niezły! Oby czerwiec był podobny :)

    OdpowiedzUsuń

Witaj drogi Czytelniku!
Każde Twoje słowo sprawi mi wiele radości, niezależnie czy są to słowa pochwały, krytyki, obietnica przeczytania recenzowanej książki w przyszłości - wszystko wywoła na mojej twarzy geekowaty uśmiech.

Google+ Followers